Szkoły przygotowane do stacjonarnego nauczania w warunkach epidemicznych na ile się dało, uczniowie z nadzwyczajną tęsknotą w sercach za szkolną formułą towarzyską, a rodzice… cóż, w uzasadnionych obawach.

Podobnie jak dyrektorzy placówek oświatowych, na których w nowym roku szkolnym decyzją resortu spoczęła odpowiedzialność za bezpieczeństwo sanitarne szkół.

1 września, do zielonogórskich szkół – podstawowych i średnich, publicznych i niepublicznych – sporadycznie odwiedzanych przez dzieci i młodzież od 25 marca, pójdzie 19,8 tysięcy uczniów. Miejska inauguracja roku szkolnego odbędzie się w Zespole Edukacyjnym nr 6 w zielonogórskim Przylepie. Podczas uroczystości zostanie wykorzystana bliskość lotniska i ośrodka jeździeckiego. Będzie więc górnolotnie. W szkole kontynuowana jest rozpoczęta podczas wakacji termomodernizacja obiektu, która – jak zapewnia zielonogórski wydział oświaty – nie będzie przeszkadzała w nauce, bo prace wewnątrz budynku już zostały zakończone. To jeden z trzech obiektów oświatowych, w których podczas tegorocznych wakacji odbywał się remont (termomodernizacje w ZE nr 3 na osiedlu Pomorskim i w „Budowlance” przy ul. Botanicznej 56). W pozostałych zielonogórskich szkołach ze względu na epidemię inauguracje nowego roku szkolnego przeprowadzone będą w kilku turach, w mniejszych grupach i na powietrzu… jeśli pogoda dopisze.

– 1 września do szkół przyjdą dzieci, które jak nigdy dotąd nie mogą się doczekać nowego roku szkolnego, ale czy spełnią się ich oczekiwania… – wątpi Jarosław Skoruski, bo szkoła do której wrócą będzie jednak trochę inna. Uważna na kichanie Jasia i zarumienione policzki Małgosi, pilnująca dystansu społecznego i pod ciśnieniem ewentualnej decyzji zmiany systemu nauczania na hybrydowy lub zdalny, podejmowanej niemal z godziny na godzinę. Zwiastunem tego, co może się zdarzyć po rozpoczęciu roku szkolnego, jest przykład zielonogórskiej szkoły średniej, w której kilka dni temu po testach z języka obcego, poziomujących uczniów do różnych klas zaawansowania, siedem osób znalazło się w kwarantannie (zarażona nauczycielka i jej rodzina) a 24 pod nadzorem epidemiologicznym (uczniowie i współpracownicy). Testy językowe przeprowadzono z zachowaniem wszystkich reguł reżimu sanitarnego.

– 1 września do szkoły przyjdą też pierwszaki pozbawione etapu łagodnego przechodzenia do nowej rzeczywistości. Ani nie pożegnały się z przedszkolem, bo te zostały zamknięte z dnia na dzień, ani nie poznały nowej szkoły, bo w związku z pandemią placówki oświatowe nie miały dni otwartych. I do tego rodzice, którzy zawsze z pierwszakami wchodzili do klas i oprowadzali je po szkole, teraz pożegnają je w drzwiach budynku lub w szatni, bo osoby trzecie mogą wnieść do szkoły zagrożenie dla innych dzieci. To dla siedmiolatków bardzo trudny początek – mówi J. Skorulski.

A skoro o pierwszakach mowa, warto wspomnieć również o tych dużo, dużo starszych. W nowym roku szkolnym w kraju i w Zielonej Górze po raz pierwszy ruszą szkoły branżowe II stopnia. Podczas ostatniej sesji miejscy radni przyjęli statuty nowych zielonogórskich szkół. Za dwa lata ich absolwenci uzyskają wykształcenie średnie branżowe, dyplomy technika i zdanego egzaminu maturalnego. Nowe placówki dostarczą więc specjalistów na rodzimy rynek pracy i kandydatów na studia wyższe.

(el)-ŁZ