Nie minęło 48 godzin, a w hali CRS znów pękła setka. Tym razem w lidze VTB, w której Stelmet Enea BC Zielona Góra odniósł swoje drugie zwycięstwo w tym sezonie. Biało-zieloni pokonali we wtorkowy wieczór Parmę Perm 106:88.

Zielonogórzanie po niedzielnym zwycięstwie nad mistrzem Polski Anwilem Włocławek przystąpili do meczu z rosyjską ekipą uskrzydleni. Znów świetnie prezentowali się strzelecko. Do przerwy mieli ponad 50% skuteczności w rzutach za 3 punkty i 6 “oczek” przewagi.

Po zmianie stron ta przewaga urosła nawet do 14 punktów, ale goście cierpliwie walczyli o odrobienie strat i na początku czwartej kwarty zbliżyli się na 4 punkty. Odpowiedź Stelmetu była jednak imponująca. Przy stanie 78:74 gospodarze zanotowali serię 8-0 i odskoczyli na bezpieczniejszy dystans, który potem jeszcze powiększyli.

Świetny był cały zespół zielonogórzan, ale szczególnie błysnęli tym razem Amerykanie. Joe Thomasson zdobył najwięcej, 21 punktów i zanotował 7 asyst, a pod koszem lidera gości Arnetta Moultrie zatrzymał Drew Gordon, który zanotował double-double. Amerykanin rzucił 18 punktów i dołożył 13 zbiórek.

 – Fajna energia, wszyscy dokładają cegiełkę, walczą po obu stronach parkietu i tak to musi wyglądać w każdym spotkaniu. Cieszymy się, bo jest super atmosfera w drużynie, każdy siebie wspiera. Pracujemy ciężko na treningach, rywalizujemy mocno, każdy bije się o swoje minuty i w tym tempie myślę, że daleko zajdziemy – komentował po meczu Przemysław Zamojski.

W sobotę, 9 listopada Stelmet zmierzy się u siebie z HydroTruckiem Radom o 17:30.

MK