Co roku finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy ma inny cel charytatywny. Tym razem jest to dziecięca medycyna zabiegowa. Fundacja WOŚP wspomaga jednak także osoby z cukrzycą. To właśnie dla nich odbywa się bieg „Policz się z cukrzycą”. Dzięki temu możliwa jest zbiórka funduszy na pompy insulinowe.

Biegacze mieli do pokonania 5-kilometrową trasę. W gronie zawodników znalazł się m.in. dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, Robert Jagiełowicz. Po dotarciu na metę podzielił się wrażeniami z zawodów.

Impreza dosyć fajna – mówił Robert Jagiełowicz, dyrektor MOSiR. -Trochę inaczej niż zawsze, bo nie biegamy po lesie, tylko po stadionie. Bałem się troszkę cienkiego przebiegu na stadion, ale wszystko wyszło super, rewelacja. Wyszło mi około 23 minut, także nieźle. Dla mnie jest to dobry wynik. Jeszcze biegłem chwilę z kolegą, żeby się nie zniechęcił.

Bieg podsumował jego organizator, Radosław Brodzik. – Widziałem, że wszyscy dobiegli z zadowoleniem. Nikt się nie wywrócił, nikt nikogo nie popchnął. Były oczywiście grupy szybciej i wolniej biegające, były spory, kto, ile, jak szybko i dlaczego. Ale to jak zwykle nie jest najważniejsze w tego typu bieganiu, tylko to, żeby biegać i pomagać.

Choć miejsca w biegu nie są istotne, wspomnijmy, że w kategorii open mężczyzn najlepszy był Jakub Wawrzykowski z zespołu MKST Astra Nowa Sól. Kolejne miejsca na podium zajęli Jacek Stadnik z zespołu zielonogórskiego i Paweł Szatkowski – reprezentant Harpagan ZG z Niwisk. Pierwszą kobietą na mecie była zaś Patrycja Drozd.

Aleksandra Pietruszewska – WZielonej.pl