Zielonogórscy policjanci ruchu drogowego mimo wielu dodatkowych zadań przede wszystkim dbają o bezpieczeństwo na drogach naszego powiatu. W ciągu minionego weekendu trzech kierowców straciło swoje prawa jazdy za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym o ponad 50 km/h.

Statystyki wypadków od lat pokazują, że nadmierna prędkość jest na pierwszym miejscu wśród przyczyn wypadków i kolizji drogowych. Mimo zaostrzania przepisów i coraz surowszych kar – takich jak zatrzymanie prawa jazdy – wciąż kierujący na polskich drogach przekraczają dozwoloną prędkość.

Mimo, że zaostrzone przepisy obowiązują już od długiego czasu, nie ma tygodnia żeby chociaż jeden z kierujących nie stracił uprawnienia za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym o ponad 50 km/h. Dodatkowo – niestety część ukaranych w ten sposób „piratów drogowych” decyduje się na kierowanie pojazdem mimo zatrzymanych uprawnień.

W ciągu ostatnich tygodni zielonogórscy policjanci zauważyli, że część kierujących wykorzystując mniejszy ruch na drodze pozwala sobie „docisnąć gaz”. Jakież było zdziwienie trzech „drogowych piratów” kiedy policjanci z zielonogórskiej grupy SPEED zatrzymali ich i ukarali za nadmierną prędkość.

W piątek (20.03) na Trasie Północnej w Zielonej Górze, gdzie dozwolona jest jazda z prędkością 70 km/h, kierujący Golfem jechał z prędkością 122 km/h. Policjanci zatrzymali mężczyźnie prawo jazdy i ukarali 500 zł mandatem. Dodatkowo za to wykroczenie kierujący otrzymał 10 punktów karnych.

W niedzielę (22.03) w Nowogrodzie Bobrzańskim kierujący Fordem miał na liczniku 109 km/h w terenie zabudowanym i w miejscu gdzie dozwolone jest 50 km/h. Został ukarany mandatem karnym w wysokości 500 zł, otrzymał 10 punktów karnych i oczywiście policjanci zatrzymali jego prawo jazdy.

Również w niedzielę w Tucholi Żarskiej kolejny kierujący jechał z prędkością 109 km/h w terenie zabudowanym gdzie dopuszczona jest prędkość 50 km/h. Kierujący Audi także stracił swoje prawo jazdy, został ukarany mandatem karnym w wysokości 500 zł i otrzymał 10 punktów karnych.