Działkowcy z ROD „Leśne Oczko” obchodzili w sobotę 30-lecie powstania ogrodu. Był tort, medale i odznaczenia.

 Odznaczono trzech prezesów i Mariana Pasińskiego, prezesa Okręgowego Zarządu Polskiego Związku Działkowców. Pamiątkowe dyplomy dostało 27 działkowców – pionierów. To oni na przełomie lat 1989/1990 założyli „Leśne Oczko”, na ugorze, na ziemi należącej kiedyś do PGR Nowy Kisielin.

„Leśne Oczko” rzeczywiście położone jest w lesie. Na ponad 10 hektarach jest 200 działek, z których z całymi rodzinami korzysta ok. 300 osób. To społeczność wielopokoleniowa. Własne ogródki mieli tu dziadkowie, potem synowie, teraz ziemię przejmują wnuki. Z roku na rok zmienia się charakter ogrodów. Kiedyś wszyscy skupiali się na własnych warzywach, do tego sadzili kilka krzewów i drzewek owocowych. Młodzi stawiają teraz na rekreację: wypielęgnowane trawniki, wielokolorowe rabaty kwiatowe, baseniki, huśtawki i trampoliny dla dzieci. Do tego w każdy weekend obowiązkowo grillują z przyjaciółmi. Nieliczni wciąż kultywują tradycje dziadków. I na szczęście mają się od kogo uczyć, bo garstka pionierów wciąż w marcu sieje rzodkiewkę, sałatę i wczesną marchew…

– W naszym ogrodzie cały rok coś się dzieje, często się integrujemy – przekonuje prezes Bożena Majchrzak. – Właściwie nie będzie w tym cienia przesady, jeśli powiem, że jesteśmy jak jedna wielka rodzina.

Działkowcy za własne pieniądze rozbudowali hydrofornię, mają teraz dwa własne ujęcia wody. – Z kolei dzięki środkom finansowym z urzędu miasta, w ubiegłym i w tym roku utwardzamy wewnętrzne alejki w ogrodzie – mówi wiceprezes Ryszard Furtak.

(rk)