– Idę na wojnę! Wiem, co mam zrobić – zapowiada Marcin Bodnar, który na 16. edycji gali Makowski Fighting Championship zmierzy się w walce wieczoru. Nie będzie jedynym z zielonogórzan, którego w sobotę, w hali CRS będą oklaskiwać kibice.

Impreza w sobotę, 5 października. Początek gali o 18.30. Sympatycy sportów walki obejrzą w sumie 11 pojedynków, z czego dwa pierwsze będą poza kartą główną. Właśnie od takich walk zaczynał Marcin Bodnar na gali u Tomasza Makowskiego. – Debiutowałem na MFC 8 i w końcu Tomek zadecydował, że należy mi się walka o pas – przyznaje „Siwy”. Stawką pojedynku z Alenem Kapetanoviciem będzie pas MFC. Walka w wadze ciężkiej odbędzie się na zasadach K1 i została zakontraktowana na pięć trzyminutowych rund.

O pas po raz pierwszy powalczy też Przemysław Kacieja, który przed rokiem debiutował w ringu na gali MFC. Jego rywalem będzie Łukasz Łęczycki z klubu Garuda Warszawa. – To zawodnik, który specjalizuje się w tajskim boksie. Duże wyzwanie dla mnie – zaznacza „Kaciej” z SKF Boksing Zielona Góra, który liczy, że w sobotni wieczór będzie mógł poszczycić się tytułem Zawodowego Mistrza Polski Polskiego Związku Kickboksingu. – Mierzę wysoko, chcę coraz lepszych rywali, a ta walka pokaże, czy jestem gotowy zdać kolejny egzamin – dodaje P. Kacieja.

Na karcie głównej widnieje też jego klubowa koleżanka Emilia Czerwińska, która zmierzy się z Terezą Dvořákovą. – Ja otwieram tę galę, także proszę nie spóźniać się – żartuje zielonogórzanka, która również powalczy w K1, na dystansie trzech rund. Przed rokiem w hali CRS Czerwińska sięgnęła po pas, tym razem walka ma status rankingowej. – Będzie ostrożnie, będę miała ochraniacze na nogi i dlatego nie walczę o pas – wyznaje E. Czerwińska. Wszystko po to, żeby zminimalizować ryzyko kontuzji. Zielonogórzankę jesienią czekają jeszcze dwa wyjazdy na mistrzostwa świata. Najpierw w październiku do Sarajewa na formułę K1, następnie do Antalyi na rywalizację w full contact.

(mk)