Nie ma co ukrywać – bardzo, bardzo lubię oglądać stare panoramy naszego miasta pełnego ogrodów i winnic. Sielskie miasteczko, gdzieś na Śląsku – taki obrazek widzimy na kolorowych litografiach wydawanych przez Gustava Schwarza.

– Czyżniewski! Pomyśl, jeśli przed wyjazdem w góry pozmywasz patelnie, to po powrocie nie będziesz miał żadnych obowiązków – moja żona dziwnym trafem zapomniała, że pojemność zmywarki ma swoje granice i wtedy praca na zmywaku to pewnik i oczywista oczywistość.

– A ten Schwarz to miejscowy twórca czy wędrowny biznesmen, który obsługiwał kolejne mijane miasta? – moja żona zręcznie przeskoczyła w inną epokę, czyli do XIX wieku.

– Mieszkał w Grünbergu. Miał swój zakład fotograficzny przy Berlinerstrasse 91, czyli dzisiejszej ul. Jedności 22 – odpowiada Bartłomiej Gruszka, z którym od kilku odcinków wędrujemy śladami przedwojennych atelier fotograficznych. Nasz przewodnik kończy właśnie pisać książkę na ten temat. Ukaże się ona na początku przyszłego roku. Wraz z Aliną Polak-Woźniak przygotował również wystawę w muzeum.

– Schwarz postawił w tym miejscu dwukondygnacyjny dom mieszkalny, wraz ze sklepem i drukarnią. Pismo w tej sprawie złożył w policji budowlanej 14 stycznia 1855 r. – mówi Zbigniew Bujkiewicz z Archiwum Państwowego, przeglądając teczkę z dokumentami budowlanymi. – Początkowo nie było tutaj profesjonalnego studia fotograficznego. Dopiero kilka lat później zdecydował się na budowę atelier. Przedstawił nawet projekt ściany z reklamą zakładu.

Schwarz odpowiednie dokumenty złożył 18 lutego 1863 r. Jego posesja ciągnęła się wzdłuż uliczki prowadzącej na dzisiejszy pl. Słowiański. Dzisiaj mieści się tutaj m.in. zielonogórski oddział PCK. Schwarz, pomiędzy dwoma kamienicami, na piętrze zbudował łącznik, w którym umieścił swoje atelier. Było przeszklone, zwrócone na wschód. Sąsiednie budynki nie utrudniały dostępu światła.

– W tym samym roku, 30 listopada, w „Grünberger Wochenblatt” umieścił ogłoszenie dotyczące jego atelier. Fotograf zachęcał w nim do wykonywania zdjęć z odpowiednim wyprzedzeniem (zapewne z okazji zbliżających się świąt), aby mógł je dostarczyć na czas – opowiada B. Gruszka.

Schwarz handlował również artykułami kreślarskimi. Jednak nas najbardziej interesuje drukarnia, w której stworzył serię litografii pokazujących panoramy Grünberga z tamtej epoki. Popatrzcie! Piękna ta nasza dawna Zielona Góra…

– Litografia powstała w 1875 r. na podstawie fotografii. Barwny widok miasta ujęty od strony wieży Braniborskiej. Na pierwszym planie widzimy winnice. Dalej charakterystyczne budynki, m.in. domek winiarski Gremplera (obecnie Palmiarnia) oraz zabudowania fabryczne przy ul. Wrocławskiej – objaśnia Tomasz Kowalski, pracownik muzeum i spec od dawnych panoram miasta.

W spacerowniku prezentuję tylko fragment tego wydawnictwa (całość można zobaczyć na wystawie), bo panoramę otacza wianuszek mniejszych rysunków przedstawiających główne budynki ówczesnego miasta. Jest cennym dokumentem epoki.

Gustaw Schwarz zmarł na udar mózgu 10 grudnia 1880 r. – Po niespełna czterech miesiącach od jego śmierci studio fotograficzne należało już do innego fotografa: Emila Bergera – dodaje B. Gruszka. – W sumie, w tym miejscu do końca wojny działało siedmiu fotografów.

Pierwszym był Schwarz, którego zastąpił Emil Berger, następnie Julius Wirth. Po nim przez krótki czas, pod koniec XIX wieku, działał tu Hermann Oberlaender, który w lipcu 1899 roku przeniósł się na Niederstrasse 27 (Kupiecka). Jego miejsce zajął Max Jasznewski, a od pierwszych lat XX wieku zakład, przez ponad 40 lat, był w posiadaniu Richarda Oye. Pod koniec wojny studio przeszło na własność H. Konwicke. Po wojnie działało tu studio fotograficzne Foto-Eros.

 

Tomasz Czyżniewski

codziennie nowe opowieści i zdjęcia

Fb.com/czyzniewski.tomasz