Gdy po wojnie przyjechali na zachód Polski, zastali tu małe, senne miasteczko. Pamiętają, że oczarowała ich zieleń i kwitnące magnolie… W zeszły piątek uroczyście obchodziliśmy Dzień Pionierów Zielonej Góry.

Uroczystości rozpoczęły się o 12.00 mszą w intencji pionierów, w konkatedrze pw. św. Jadwigi. Później złożono kwiaty na grobie ks. kanonika Kazimierza Michalskiego, pierwszego proboszcza parafii św. Jadwigi. Pionierzy złożyli też kwiaty pod tablicą na ścianie ratusza, upamiętniającą pierwszych mieszkańców, którzy po II wojnie światowej przybyli do miasta, by budować polskość Zielonej Góry. Dalszy ciąg uroczystości miał miejsce w Palmiarni.

Ponad 70 lat z miastem

– Jako pionierzy Zielonej Góry jesteśmy obecni w życiu naszego miasta od ponad 70 lat – mówiła Wanda Skorulska, prezeska Stowarzyszenia Pionierów Zielonej Góry. – To tu w pierwszych latach po wojnie chodziliśmy do szkół, rozpoczynaliśmy pracę zawodową. Byliśmy aktywni w różnych dziedzinach sportu i kultury. W Zielonej Górze założyliśmy rodziny, wychowywaliśmy dzieci, a teraz wnuki i prawnuki. Pracowaliśmy społecznie, zawiązaliśmy trwałe przyjaźnie. Nieliczni z nas nadal pracują zawodowo, wielu z nas jest wciąż aktywnych społecznie w stowarzyszeniu i innych organizacjach oraz na Zielonogórskim Uniwersytecie Trzeciego Wieku.

Przypomnijmy, że pionierzy zaczęli działać w 1968 r. w ramach Towarzystwa Przyjaciół Zielonej Góry. Stowarzyszenie Pionierów Zielonej Góry jako niezależna organizacja powstała w lutym 1991 r. W przyszłym roku odbędą się obchody 30. rocznicy powstania stowarzyszenia. Dzień Pionierów Zielonej Góry został ustanowiony w 2009 r. Pierwsze święto odbyło się 14 lutego 2010 r.

Pionierzy uczestniczą w miejskich obchodach świąt państwowych i rocznic patriotycznych. Siedzibę mają w ratuszu, gdzie zapraszają do sali wspomnień i na wykłady m.in. z udziałem lekarzy, prawników, pokazują filmy o Zielonej Górze, spotykają się z uczniami, opowiadając o czasach młodości. Gromadzą zdjęcia, dokumenty i pamiątki z tamtych lat i udostępniają je wszystkim zainteresowanym, np. odwiedzającym salę wspomnień turystom, studentom i muzealnikom.

Stowarzyszenie liczy obecnie 155 członków, w tym 101 kobiet i 54 mężczyzn. Średnia wieku wynosi 83 lata. W zeszłym roku szeregi pionierów zasiliło 12 osób, 11 członków zmarło.

– Chcę wam gorąco podziękować za pracę społeczną na rzecz miasta i stowarzyszenia, za popularyzację i upowszechnianie wiedzy o powojennej Zielonej Górze – dodała W. Skorulska. – Pięknie dziękuję też władzom miasta za wsparcie i życzliwość dla naszej pionierskiej społeczności.

Zakochani w Zielonej Górze

– Jestem dumny, że mogę być tutaj z wami – przyznał prezydent Janusz Kubicki. – To pionierzy stworzyli Zieloną Górę. Doprowadzili do tego, że z niewielkiego miasteczka stała się pięknym, wspaniałym, dużym miastem, stolicą województwa. 14 lutego świętujemy Dzień Pionierów, ale też Dzień Zakochanych. Bo wszyscy zakochaliśmy się w Zielonej Górze. Dzięki naszym wspólnym wysiłkom możemy być dumni z tego, jak Zielona Góra wygląda. Dziękuję za to, co zrobiliście. Gdyby nie wy, to miasto byłoby smutne, szare, a tak jest kolorowe i wesołe.

Wioleta Haręźlak, dyrektor Departamentu Edukacji i Spraw Społecznych podkreślała przywiązanie pionierów do Zielonej Góry. – Przybyliście tutaj, zakochaliście się w tym mieście i zostaliście w nim – mówiła. I żartowała: – Walenty to patron osób, które mają nie po kolei w głowie. Bo jak się jest zakochanym, to nie do końca jest się człowiekiem rozumnym. Nikt z was nie przewidywał, że tu się osiedli.

Podczas piątkowej uroczystości Julian Stankiewicz, były prezes stowarzyszenia pionierów otrzymał nagrodę prezydenta I stopnia – złoty medal – jako wyraz uznania za osiągnięcia mające znaczenie dla miasta. – Jestem bardzo wzruszony, serdecznie dziękuję za to wyróżnienie – mówił.

(rk)