– Nawet jeśli te hasła są wulgarne, to jeszcze nie są powodem, by wchodzić w tłum z pałkami – mówi o działaniach policji przy okazji protestów w Warszawie Andrzej Brachmański. Radny Zielonej Razem i były wiceminister Spraw Wewnętrznych i Administracji był gościem Rozmowy na 96 FM.

Brachmański skrytykował na antenie Radia Index działania służb przy okazji protestów kobiet, które mają związek z zaostrzeniem ustawy aborcyjnej.

Oczywiście, wszystkie działania policji służą zastraszaniu. Nas zawsze uczono, że odpowiedź musi być adekwatna do tego, co się dzieje. Nawet jeżeli podczas marszu jest spora agresja słowna i te hasła na kartonach przekraczają granice przyzwoitości, to jeszcze nie powód, by wchodzić w tłum z pałkami – Andrzej Brachmański.

Brachmański interwencje nazywa wysoce nadmiarowymi i zauważa, że brutalne działania daje się zauważyć głównie w Warszawie.

Myślę, że to się bierze z tego, że oddziały prewencje w Warszawie zostały zbudowane z ludzi ściągniętych ze wschodu, z kresów, o mocno prawicowych poglądach, którzy nie zawsze robią to na rozkaz, a mam wrażenie z przekonaniem. To jest bardzo niedobre – Andrzej Brachmański.

Radny Zielonej Razem jest zdania, że złym wzorcem dla polskiej policji są działania francuskich służb.  – W Polsce nie płoną przedmieścia i masowo samochody. Nie ma potrzeby takiej brutalności – dodaje Brachmański i zaznacza, że trudno będzie znowu odbudować zaufanie obywateli do policji.

MK - Radio Index