Nie milkną komentarze po dzisiejszej zdalnej Sesji Rady Miasta Zielona Góra. Andrzej Brachmański (Zielona Razem) pisze: Zdanie dnia z dzisiejszej sesji Rady Miasta: “Bywam na tej hali (tenisowej) częściej niż radny Górski w pracy”. Autor: radny Kotylak (Platforma Obywatelska) w czasie dyskusji czy miasto powinno wesprzeć poliklinikę w tworzeniu łóżek covidowych.

Zdjęcie profilowe Andrzeja Brachmanskiego, Obraz może zawierać: 1 osobaZdanie dnia z dzisiejszej sesji Rady Miasta: “Bywam na tej hali (tenisowej) częściej niż radny Górski w pracy”. Autor: radny Kotylak,.(Platforma Obywatelska)w czasie dyskusji czy miasto powinno wesprzeć poliklinikę w tworzeniu łóżek covidowych. To, iż wygląda na to, że radny miast w pracy przebywa na hali sportowej to mały pikuś. Ale co trzeba mieć w głowie, by zarzucać w tych czasach lekarzowi pogotowia ratunkowego, iż nie pracuje?
Robert Górski jest może i postacią wielobarwną, ale nie trzeba wielkiego polotu, by widzieć, iż jak każdy z jego kolegów z Pogotowia, jedzie dyżur za dyżurem, a każdy z nich trwa dłużej niż urzędnicze Kotylaka 8 godzin. Robert dużo pisze publicznie o swojej i kolegów pracy w dobie pandemii. O jeżdżeniu od szpitala do szpitala, o kolejkach przed SOR-ami, o trudzie ratowników medycznych, o wykruszaniu się załóg i braniu dyżurów nawet 72 godzinnych- bo taka jest potrzeba. Zarzucanie mu, że nie pracuje, bo tak zabrzmiała ta kretyńska wypowiedź, jest zwyczajnym …..eh, gwiazdki by się chciało wstawić. I to w wykonaniu kogo?Wysokiego urzędnika Urzędu Marszałkowskiego! Rozumiem, że marszałkowski dyrektor ma sporo wolnego i lubi go spędzać na hali sportowej ale zarzucanie ciężko pracującemu lekarzowi, iż jest obibokiem.. ..Eh, gwiazdki. ******.
Robert, dziękuję Tobie i Twoim kolegom za postawę w czasie pandemii ! Wiem jak ciężko pracujecie i wkurza mnie takie pieprzenie radnego, niczym Małego Kazia-Konfidenta. Stąd ten nietypowy jak na mnie wpis. DZIĘKUJEMY I PROSIMY O JESZCZE! Nasze życie dziś też w Waszych rękach.

 

facebook Andrzej Brachmański