Środek tabeli – to miejsce, które w zielonogórskiej klasie okręgowej zajmują zarówno Zorza Ochla, jak i Drzonkowianka PKM Zachód Racula. Z obu klubów przekaz płynie podobny – jest dobrze, ale mogło być jeszcze lepiej.

Jedni i drudzy przystępowali do rozgrywek z niemałą ciekawością, jak wypadną w konfrontacji z zespołami z okręgówki. Dla Drzonkowianki był to pierwszy awans do tej klasy rozgrywkowej. Zorza wracała do niej po rocznej przerwie. Różnymi drogami dwa zielonogórskie beniaminki doszły w podobne miejsce. Zarówno Zorza, jak i Drzonkowianka ugrały 21 punktów. Pozwala to zajmować odpowiednio ósme i dziewiąte miejsce. Oba zespoły mają też identyczny bilans – sześć zwycięstw, trzy remisy i sześć porażek.

Drzonkowianka zaczęła obiecująco, ale później wpadła w turbulencje, które poskutkowały zmianą trenera. Po 12. kolejce zakończono współpracę z Damianem Sarneckim, którego zastąpił Zygmunt Petejko. W końcówce rundy „efekt nowej miotły” został osiągnięty. W trzech ostatnich meczach zespół sięgnął po komplet punktów. – Rundę jesienną jako zawodnik oceniam na minus, ponieważ wiedziałem, jaki zespół jest budowany i jakie nazwiska tutaj grają. Moim zdaniem jeszcze z sześć punktów było do zgarnięcia – uważa Paweł Dzikowicz, który do Drzonkowianki trafił przed rundą jesienną. – Jako drużyna na pewno zebraliśmy doświadczenie i osiągnęliśmy cel, którego zarząd oczekiwał po pierwszej rundzie. Myślę, że do nowej rundy zespół będzie jeszcze lepiej przygotowany i poprawi swój dorobek punktowy.

W Ochli nerwowych ruchów nie było, choć nie obeszło się bez wpadek. Najgłośniejszą była porażka ze Spartą Grabik 6:7 mimo, że Zorza prowadziła już 5:2. Informacja krążyła nawet po ogólnopolskich portalach sportowych. Po początkowych perturbacjach, od 9. kolejki piłkarze Michała Grzelczyka już nie przegrali, zdobywając w ostatnich siedmiu meczach 17 punktów. – Nie ma hurraoptymizmu. Jestem umiarkowanie zadowolony – przyznaje trener. – Niezły wynik, ale z układu spotkań uważam, że ten wynik mógłby być zdecydowanie lepszy. Tabela jest spłaszczona i dlatego czekają nas ciężkie przygotowania i jeszcze trudniejszy start rundy wiosennej.

(mk)