Wzorem innych miast – w Zielonej Górze pojawią się chowane słupki uniemożliwiające swobodny wjazd na deptak. Urząd Miasta ma już koncepcję systemu, której autorami są radni Klubu Zielona Razem, Robert Górski i Andrzej Brachmański.

– Od dłuższego czasu, podczas spaceru po deptaku, irytowały mnie jeżdżące po nim samochody. Jest ich za dużo. Jestem przekonany, że ten problem w końcu rozwiążemy i mieszkańcy będą zadowoleni – mówi prezydent Janusz Kubicki.

Dzisiaj po deptaku jeździ sporo samochodów. Prawo do tego mają mieszkańcy, firmy kurierskie czy dostawcy towarów do sklepów (w określonych godzinach). Kiedy policja przeprowadza kontrole, okazuje się, że często zatrzymuje kierowców, którzy nie mają stosownych zezwoleń, dlatego od dłuższego czasu trwa dyskusja, jak uporządkować sytuację na deptaku. Ustawienie chowających się słupków jest jednym z rozwiązań.

– Deptak wreszcie będzie deptakiem – cieszy się radny Andrzej Brachmański, który wraz z radnym Robertem Górskim (obaj z klubu Zielona Razem) pilotuje temat. Obaj od lat mówią o potrzebie zmian. – Myślę, że wszyscy będą zadowoleni. Teraz istnieją nowoczesne systemy umożliwiające płynną obsługę urządzeń, np. zielonogórzanie mogą już obserwować sposób pracy czytników tablic na parkingu przy Focus Mall. Oczywiście, trzeba jeszcze rozwiązać wiele problemów, jeżeli np. nie będziemy wpuszczać kurierów na deptak, wówczas będziemy musieli dla nich wyznaczyć specjalne koperty, na których dostawcze samochody będą się mogły zatrzymać.

Kto, kiedy i w jaki sposób będzie mógł wjeżdżać na deptak, to temat do dyskusji i przyjęcia odpowiedniego regulaminu. Magistrat w tej chwili skupia się na problemach technicznych. Gotowa jest koncepcja. Teraz będzie czas na konkretne rozwiązania.

– Przygotowaliśmy już koncepcję, jak taki system powinien wyglądać i gdzie powinny być zamontowane blokady. To propozycje – informuje Monika Krajewska, zastępca dyrektora Departamentu Inwestycji Miejskich. – Na podstawie tej koncepcji powstanie projekt, który przygotuje Biuro Projektowe ASP. Powinno prace skończyć do końca czerwca. Wtedy będziemy dokładnie wiedzieli, gdzie i co można będzie zrobić oraz za jaką cenę. Te informacje posłużą za podstawę do ogłoszenia przetargu na wykonanie systemu.

Magistrat wstępnie wytypował 18 miejsc, w których powinno zamontować się słupki – ma być ich ok. 30. Być może nie wszystkie będą się chowały, bo w niektórych miejscach będzie można ustawić donice, które zablokują przejazd lub go na tyle zwęża, że wystarczy jedno urządzenie, aby uniemożliwić przejazd.

Koszt jednego chowanego słupka elektromechanicznego to ok. 20 tys. zł. Kiedy podjeżdża do niego uprawniony samochód, słupek błyskawicznie się chowa pod ziemię. Dzięki czujnikom, w chwilę po przejechaniu auta, od razu się podnosi. Nie da rady przejechać na gapę za pierwszym kierowcą. Ryzykanci muszą się liczyć z możliwością zawiśnięcia na podnoszącej się blokadzie. Będą także musieli zapłacić mandat, pokryć koszty remontu uszkodzonego słupka, nie wspominając o remoncie własnego samochodu.

– Blokady będą widoczne w sieci miejskiego monitoringu – tłumaczy Krzysztof Rutkowski, kierownik Biura Ochrony Wizyjnej w magistracie. – W razie zagrożenia, my i policja będziemy mogli słupki opuścić. Gdy przez deptak będzie jechać straż pożarna lub pogotowie ratunkowe, wystarczy np. krótki sygnał dźwiękowy i słupki się opuszczą.

Oczywiście, na deptak nadal będą mogły wjechać pojazdy uprawnione, np. mieszkańców. Możliwych rozwiązań technicznych jest kilka. Do identyfikacji można użyć kamer skanujących tablice rejestracyjne lub wyposażyć kierowców w odpowiednie chipy automatycznie odczytywane przez urządzenia. Może to być również odpowiednia aplikacja w telefonie. Decyzje w tej sprawie dopiero zapadną.

– Raczej nie będzie to system opierający się na kartach identyfikacyjnych, bo podjechanie i wkładanie karty do czytnika zajmuje dużo czasu – uważa K. Rutkowski. – Ta operacja powinna odbywać się automatycznie.

Chowany słupek ma mieć ok. 80 cm wysokości. Powinien uniemożliwić przejazd również ciężarówce, która nie będzie mogła go wyłamać. Takie rozwiązanie będzie bardzo przydatne przy organizacji masowych imprez, bo wówczas nie trzeba będzie ustawiać dodatkowych betonowych zapór.

Koncepcja przygotowana przez magistrat zakłada, że słupki znajdą się na wszystkich wjazdach na deptak. Nie będzie żadnej szansy na ominięcie blokady jakimś bocznym wjazdem.

System blokad, podobnie jak monitoring sfinansowany zostanie z unijnych pieniędzy w ramach rewitalizacji. Będzie bezpieczniej.

(tc)

 

PROPONOWANE LOKALIZACJE

* Kupiecka – Ciesielska – 2 słupki

* Kupiecka – Boh. Westerplatte – 2 słupki

* pl. Powstańców Wielkopolskich – Kupiecka – 2 słupki

* dr. Pieniężnego – Niepodległości – 2 słupki

* dr. Pieniężnego – Kazimierza Wielkiego – 2 słupki

* Niepodległości – Bankowa – 3 słupki

* Krawiecka – Masarska – 1 słupek

* Jedności – Pod Filarami – 2 słupki

* Sobieskiego – Konstytucji 3 Maja – 2 słupki

* Mickiewicza – Lisowskiego – 1 słupek

* Kościelna – Św. Jadwigi – 2 słupki

* Niepodległości – 2 słupki

* Mickiewicza – Św. Jadwigi – 1 słupek

* Lisowskiego – Stary Rynek – 1 słupek

* Kasprowicza – Jedności – 2 słupki

* pl. Bohaterów – 2 słupki

* pl. Teatralny – 3 słupki.