Archeolodzy prowadzący badania na pagórku przy skrzyżowaniu ul. Kupieckiej i pl. Matejki odkopali ludzkie szczątki. Tu przed wiekami była kolebka miasta. Pierwszy kościół. Pierwszy cmentarz. Mało znana historia… i odległa, bo  przecież w 2022 r. przypada 800-rocznica powstania miasta.

na zdjęciu wyżej: Plan fragmentu miasta z maja 1826 r. A – cmentarz św. Jana, 
B – dzisiejsza ul. Kupiecka, C –  dzisiejsza ul. Wrocławska, 
D - dzisiejszy pl. Matejki, E – dzisiejsza ul. Drzewna.

– Czyżniewski! Pamiętam, że już kiedyś siedziałeś w wykopie koło placu Matejki. Nic wtedy nie znalazłeś – moja żona dobrze pamięta różne wydarzenia. Pewnie musiałem się wtedy upaprać w błocie.

– Sądząc po brudnych butach, dzisiaj też musiałeś wleźć w jakąś dziurę. Nie wiesz, że w domu są szczotki do czyszczenia obuwia? – jedno, co dobre… tym razem nie było komentarzy, dotyczących mycia patelni.

Jeżeli chodzi o buty, to gorzej bywało. Kiedyś je doczyszczę. Ale rzeczywiście, w 2003 r. opisywałem wykopaliska prowadzone przez Krzysztofa Garbacza. Wtedy badania prowadzono od strony ul. Podgórnej. Cel był jeden – odnaleźć ślady cmentarza  i stojącego na nim kościoła. Bez efektów.

Koparka ściąga warstwę gruzu. Za chwilę będzie musiała przerwać pracę, bo odsłoni ludzkie szczątki – Fot. Tomasz Czyżniewski

Teraz archeolodzy wrócili w ten rejon i skupili się na fragmencie wzgórza od strony pl. Matejki. To w tym miejscu firma Exalo, na zlecenie magistratu, buduje parking.  Przy okazji nadzorujący prace archeolodzy szukają, jakie skarby kryją się w ziemi.

– Znaleźliśmy ludzkie kości, które już wcześniej zostały przemieszczone. Pytanie, czy znajdziemy miejsca pochówków. Na średniowiecznych cmentarzach chowano zmarłych jednych nad drugimi. Na przykład w Lubsku takich warstw było 7-9 – tłumaczy archeolog Sławomir Kałagate. Na razie wraz z Bartłomiejem Gruszką planuje rozkopać fragment skarpy, na której we wtorek odnaleziono kolejne ludzkie kości.

Pół metra pod ziemią archeolodzy wykopali kilkanaście ludzkich kości – Fot. Tomasz Czyżniewski

– Na planie z 1812 r. zaznaczony jest mur cmentarza, który przebiegał w tym miejscu – informuje B. Gruszka. Wtedy już nie chowano tutaj zmarłych, ale stara nazwa obowiązywała długo.

– Na przykład na planie z 1826 r. cmentarz jest wyraźnie narysowany. Dochodzi do dzisiejszej ul. Kupieckiej – pokazuje Zbigniew Bujkiewicz z Archiwum Państwowego w Zielonej Górze. – A w 1871 r. ulica nazywała się św. Jana – Johannes-Strasse.

Cmentarz jest również w dokumentach policji budowlanej z drugiej połowy XIX wieku. – Najpierw występuje jako dawny cmentarz, a później urzędnicy zaznaczają ten teren jako ogród – dodaje Maciej Mamet z archiwum.

Nie wiadomo, kiedy zaprzestano pochówków w tym miejscu. Niewiele wiemy również o stojącym tutaj kościele pw. św. Jana. Wspomniany jest np. w kronice Johna, w której opisywany jest wielki pożar z 1582 r. „Przy okazji dokumenty wspominają o posiadającym dzwony kościółku, który stać miał na cmentarzu św. Jana” – pisze John ponad 200 lat po tym wydarzeniu.

Nieistniejący kościółek na pl. Słowiańskim

– Zapewne był drewniany z kamiennym fundamentem. Wówczas kościoły stawiano na szczycie wzgórza – komentuje Stanisław Kowalski, były konserwator zabytków i znawca średniowiecza. – Stąd niewielkie szanse na odnalezienie fragmentów kościoła, ale może archeologom uda się natrafić na jego ślady. To byłoby wielkie wydarzenie.

Kościół św. Jana był pierwszą świątynią w Zielonej Górze. Według S. Kowalskiego mógł powstać nawet w XII wieku. W miejscu, gdzie była pierwsza osada u zbiegu dzisiejszych ul. Kupieckiej i pl. Matejki. Jeżeli chcemy mówić o 800 latach historii Zielonej Góry, to zaczynała się ona na tym pagórku, dzisiaj całkowicie niewidocznym.

– Kiedy w XIII wieku powstawało miasto, w okolicy dzisiejszego rynku nie zaplanowano kościoła. Widocznie nie był potrzebny, bo w pobliżu istniał kościół św. Jana. Konkatedrę św. Jadwigi postawiono później – tłumaczy S. Kowalski. Dzisiaj jest najważniejszą świątynią w mieście, a o kościółku św. Jana mało kto wie.

 

Tomasz Czyżniewski
codziennie nowe opowieści i zdjęcia.
Fb.com/czyzniewski.tomasz