Co z deklaracją antydyskryminacyjną w Zielonej Górze? Na ostatniej sesji radni wprawdzie nie zajęli się dokumentem, ale temat ma wrócić pod obrady w tym miesiącu.

Zwolennikiem wprowadzenia deklaracji jest radny Zielonej Razem Filip Czeszyk, który nad dokumentem zatytułowanym „Zielona Góra – Miasto Wolne od Dyskryminacji” pracował wspólnie z Kacprem Kubiakiem z Instytutu Równości.

“Fajnie, gdybyśmy my jako rada miasta zapewnili mieszkańców, że dla wszystkich jest tutaj miejsce. Bez względu na to, jaką wyznają religię, bez względu na płeć, poziom sprawności. Ta deklaracja jest bardzo zachowawcza, nie jest ideologiczna, “lekkostrawna”. Ta deklaracja jest oparta o wartości chrześcijańskie – “miłuj bliźniego swego, jak siebie samego”Filip Czeszyk, radny Zielonej Razem.

Filip Czeszyk uważa, że zjawisko hejtu zbiera ogromne żniwa zwłaszcza wśród młodych ludzi.

“Czasem, z chłopakami przepychaliśmy się. Wtedy kłopot kończył się w momencie wyjścia ze szkoły. Wracałeś do domu i byłeś bezpieczny. Dziś, gdy wracasz ze szkoły, przemoc trwa. Przenosi się do internetu. Ona jest nieprzerwana. Trzeba wiedzieć, że ilość samobójstw wśród młodych ludzi czyni nas drugim krajem w Europie w tej statystyce”Filip Czeszyk, radny Zielonej Razem.

Radny w Rozmowie na 96 FM przywołał też statystykę przestępstw wynikających ze zjawiska hejtu i mowy nienawiści. Od 2015 roku ich liczba wzrosła dwukrotnie.

Filip Czeszyk liczy, że dyskusja radnych nad deklaracją nie będzie burzliwa. – Nie chodzi o sensację, tylko o wspieranie osób wykluczonych – dodał Czeszyk.

MK - Radio Index