Miłośników psów w Polsce nie brakuje. Firma Bolt jako pierwsza w Polsce wyszła naprzeciw im oczekiwaniom i wprowadziła dla swoich pracowników trzy dni płatnego urlopu „psiacierzyńskiego”. Warunek jest jeden – trzeba adoptować zwierzaka ze schroniska.

Firma Bolt nie zajmuje się opieką nad czworonogami, a wynajmem pojazdów, mikromobilnością i dostawami żywności.  – Wierzymy, że długofalowe korzyści wynikające z adopcji psa czy kota wpłyną na dobrostan naszego zespołu – poinformowała Olimpia Kicielińska, people partner w Bolt. – Pandemia, ale i zmiany we współczesnym modelu rodziny sprawiają, że poczuliśmy, że czas niestandardowo podejść do zaspokajania potrzeb naszego zespołu w tak ważnym momencie życia jak dołączenie nowego, czworonożnego członka rodziny do gospodarstwa domowego.

Jak przekonują w firmie Bolt urlop „psiacierzyński” pozwoli każdemu pracownikowi na ułatwienie psu zmiany otoczenia, wzmocnienie więzi z pupilem i zaaklimatyzowanie w nowym domu. To jeszcze nie wszystko, osoby które w ciągu ostatnich dwóch lat przyjęły pod swój dach czworonoga będę mogły się ubiegać o wykorzystanie zaległego urlopu.

Ciekawostką jest, że w Wielkiej Brytanii, która słynie z powszechnego uwielbienia dla czworonogów, w większości firm należy się płatny urlop wychowawczy z tytułu posiadania szczeniaka lub chorego psa lub kota. Niektórzy pracodawcy są gotowi zaproponować właścicielom nowo nabytych psów płatne przerwy w pracy, a w przypadku ciężko chorego czworonoga pełnopłatne zwolnienie nawet w wymiarze kilku tygodni.

(rk) - źródło Gazeta Lubuska