210 biegów odjechali w rundzie zasadniczej żużlowcy RM Solar Falubazu i właśnie ten ostatni decydował o ich być albo nie być w fazie play- off. Zielonogórzanie przegrali w Lublinie z Motorem 38:52.

Zwycięska porażka? Tak! Ten wynik daje ekipie Piotra Żyty upragnioną czwórkę. Identyczny rezultat na korzyść gospodarzy padł w pierwszym meczu obu drużyn w Zielonej Górze, a to oznacza, że żadna z drużyn nie zdobyła punktu bonusowego. W efekcie Falubazu, który ma w dorobku 20 punktów, nie przeskoczy już w tabeli ani zespół z Lublina, ani częstochowianie.

Bohater? Patryk Dudek. Żużlowiec RM Solar Falubazu w piątkowy wieczór uczestniczył w groźnym upadku podczas Grand Prix w Gorzowie. Dziś kulejący „Duzers” w ostatnim biegu, którego zielonogórzanie nie mogli przegrać, odniósł zwycięstwo na wagę awansu do fazy play-off.

Lublinianie gonili mocno i gdy wydawało się, że są już o krok, na ostatniej prostej drzwi do czwórki zatrzasnął im Dudek. Zielonogórzanin zdobył 11 punktów w sześciu startach i był zdecydowanym liderem Falubazu.

Mecz miał olbrzymią dramaturgię. Sam bieg młodzieżowy powtarzany był dwukrotnie. Dwa razy na tor upadał Mateusz Tonder. Kontuzji doznał junior lublinian Wiktor Lampart. W połowie zawodów przewrócił się Martin Vaculik. Słowak, który wprawdzie był zdolny do dalszej jazdy, już więcej na torze się nie pojawił.

Lublinianie wyrównali stan dwumeczu w czternastej odsłonię za sprawą podwójnego triumfu Jarosława Hampela i Grigorija Łaguty. Wtedy plecy rywali obejrzał jadący z rezerwy taktycznej Dudek. Ostatnie zdanie należało jednak do zawodnika Falubazu w ostatniej odsłonie.

materiały: falubaz.com