Kiedy zacząć treningi karate? – Najlepiej od dziecka – zachęca Dariusz Hejduk, trener karate, który uczy wschodnich sztuk walki najmłodszych adeptów w Zielonej Górze. Z sukcesami.

– Ale super japońska nazwa! – powiedział do Dariusza Hejduka kolega, z uznaniem wypowiadając się o ABiRO, czyli Akademii BUDO i Rozwoju Osobowości. Skrót to tylko japońskie pozory, ale treningi w karate tradycyjnym już pozorami nie są. Dowód to sukcesy, które podopieczni D. Hejduka osiągali w minionym roku.

W mistrzostwach świata dzieci w karate tradycyjnym, które odbyły się w Brnie, Kryspin Sozański zajął drugie miejsce w kata, zaś w kumite po brązowe medale sięgnęli Cyprian Stachowiak i Adam Sobotka. Do tego trzeba dołożyć jeszcze medale w mistrzostwach kraju. Złoto i srebro wywalczył C. Stachowiak, na najwyższym stopniu podium stał też K. Sozański, a na najniższym A. Sobotka. – Ja prowadzę program „mały karateka” w przedszkolach. Dzieci chętnie ćwiczą, ale pojawiają się też „perełki”. Im oraz ich rodzicom proponuję popołudniowe, już trudniejsze zajęcia. Te „perełeczki” często odnajdują się w formule zawodniczej i zaczynają przywozić trofea – cieszy się D. Hejduk.

Plany na ten rok ABiRO także ma ambitne. Mistrzostwa świata dzieci mają się odbyć jesienią, w Lublinie. – Po drodze mamy kilka ważnych zawodów rangi międzynarodowej. Będzie też puchar Polski dzieci. Czasami coś jeszcze się rodzi… – dodaje trener, który sztuki walki poleca z uwagi na dyscyplinę. – Tu się szanuje drugiego człowieka. Procentuje to w wieku młodzieńczym i w dorosłości – kończy D. Hejduk.

(mk)