Dzisiaj to jedno z najpiękniejszych miejsc w ZG, zadrzewione, pełne zieleni. W 1979 r. nawet część drzew widocznych na zdjęciu zniknie. Zostaną posadzone nowe drzewa. Dzisiaj, spacerując aleją, trudno uwierzyć, że maja one po 40 lat. Wydawałoby się, że są tutaj od zawsze – pisze Tomasz Czyżniewski.

Lubię klimaty al. Niepodległości. Tej dzisiejszej, tej sprzed 100 laty i pół wieku temu. Prezentowane zdjęcie ma nieco ponad 40 lat. Ulicę jeszcze pokrywa bruk. Nierówny dziurawy, pełen wyrw. Lada moment ulica zostanie rozkopana (w 1978 r.), by ułożyć od kanalizację. Roboty będą się przeciągać a zielonogórzanie domagać się, by je ukończyć. W końcu zapadnie decyzja, by zrobić tutaj deptak. W grudniu 1979 r. wyłączona z ruchu ulica będzie dostępnie jedynie dla pieszych. 

Dzisiaj to jedno z najpiękniejszych miejsc w ZG, zadrzewione, pełne zieleni. W 1979 r. nawet część drzew widocznych na zdjęciu zniknie. Zostaną posadzone nowe drzewa. Dzisiaj, spacerując aleją, trudno uwierzyć, że maja one po 40 lat. Wydawałoby się, że są tutaj od zawsze.

Pod koniec lat 70. Niepodległości była ruchliwą ulicą, po której kursowały autobusy komunikacji miejskiej. Popatrzcie ile osób czeka na przystanku przy kinie Nysa.
Czym żyła ówczesna kulturalna Zielona Góra? Widać afisz zapowiadając film „Dagny” poświęcony żonie Przybyszewskiego (Daniel Olbrychski). Film wszedł na ekrany a styczniu 1977 r.

#DawnaZielonaGóra #Niepodległości

Fot. Czesław Łuniewicz – zbiory Archiwum Państwowe w ZG

Przypominam, że w moich tekstach o dawnej Zielonej Górze, wykorzystuję również Wasze wspomnienia. Dopisanie uwag i wspomnień traktuję jako zgodę na publikację. W ten sposób razem możemy ciekawiej opowiadać o naszym mieście.

facebook Tomasz Czyżniewski