Marzec to miesiąc pierwszych treningów i sparingów żużlowych. Żużlowcy intensywnie szukają odpowiednich warunków atmosferycznych. a co za tym idzie okazji do pierwszych treningów. Nie inaczej jest w Zielonej Górze, gdzie po powrocie ze Świnoujścia cała drużyna czeka na pierwszy wyjazd na tor.

Cały czas prowadzę rozmowy z innymi ośrodkami żużlowymi, gdzie moglibyśmy potrenować. Pogoda nas jednak nie rozpieszcza. Niby jest ładnie i coraz bardziej wiosennie, ale tory są nadal przemoczone i cały czas szukamy. Mamy kilka opcji i być może z któregoś zaproszenia skorzystamy już w tym tygodniu – powiedział nam Piotr Żyto – trener Falubazu Zielona Góra.

Wpływu na pogodę niestety nie mamy. Praktycznie jesteśmy przygotowani do wyjazdu na tor. Może jeszcze nie do ścigania, ale do pierwszych kółek z pewnością tak. Czekamy na to co da nam pogoda i jak będą wyglądały tory. Ja chciałbym najpóźniej 10 marca pokręcić już parę kółek – dodał Piotr Protasiewicz.

Jestem mega niecierpliwy i mocno wypatruję pierwszych żużlowych treningów. Czekamy na odpowiednie warunki pogodowe, które pozwolą odpowiednio przygotować tory. Chciałbym jak najszybciej usiąść na swoim motocyklu i pokręcić pierwsze kółka – przyznał natomiast Martin Vaculik.

Przed nami pierwszy żużlowy miesiąc w roku 2020. Falubaz Zielona Góra na 14 kwietnia ma zaplanowany pierwszy sparing z Kolejarzem w Opolu. Poprzedzą je treningi. Jedną z opcji jest wyjazd na kilka dni do Żarnovicy.

materiały: falubaz.com