Galeria Pod Topolami od wielu miesięcy straszyła, przypominała scenografię z filmów grozy. Wandale wynosili z pustego budynku wszystko co się dało, a wokół nie brakowało śmieci. Po interwencji prezydenta Janusza Kubickiego dawne miejsce handlu zostało prawidłowo zabezpieczone.

Opustoszała galeria w ścisłym centrum Zielonej Góry to nie powód do chluby. Mieszkańcy wielokrotnie prosili o uporządkowanie terenu. Wszystkie zgłoszenia i wezwania skierowane do właściciela tej prywatnej nieruchomości nie przynosiły rezultatów. Stanowcza interwencja prezydenta sprawiła, że to miejsce wreszcie się „ucywilizowało”. A trzeba pamiętać o tym, że samowolna rozbiórka elementów budynku mogła doprowadzić do nieszczęścia.

Straż miejsca wciąż będzie jednak sprawdzać otoczenie obiektu i dyscyplinować osoby, które bezprawnie do niego wchodzą. Jeśli wystąpią problemy, miasto zapowiada kolejną interwencję w tej sprawie.

(rk)-WZG