Grzegorz Walasek podpisał kontrakt z Falubazem Zielona Góra. Niespełna 44-letni żużlowiec związał się z macierzystym klubem na zasadzie gościa.

Pozwalają na to zmiany regulaminowe, które wymusiła epidemia koronawirusa. W ich myśl, kluby PGE Ekstraligi mogą kontraktować zawodników z niższych lig. Grzegorz Walasek ma obowiązującą umowę z I-ligową Ostrovią Ostrów Wielkopolski. Występuje tam od ubiegłego sezonu. – Kluby chcą się zabezpieczyć w tych czasach. Nie chciałbym być „straszakiem” dla kogoś, kto już wcześniej się z klubem porozumiał – mówi doświadczony żużlowiec. Dla niego to okazja do szybszego wejścia w treningi wraz z zawodnikami zielonogórskiego klubu. I liga ma wystartować później niż rozgrywki PGE Ekstraligi.

Walasek formalnie po raz trzeci wraca do Zielonej Góry. Po raz pierwszy związał się z macierzystym klubem przed sezonem 2006 i udanym okresie we Włókniarzu Częstochowa. Z zielonogórskim zespołem wywalczył wtedy awans do grona najlepszych, w sezonie 2009 świętował tytuł Drużynowego Mistrza Polski. Następnie opuścił rodzinne strony i na dwa lata przeniósł się do Bydgoszczy. Po jeździe w Polonii na dłużej osiadł w Rzeszowie, zaliczył też roczny epizod w Częstochowie, by w 2015 roku ponownie założyć plastron zielonogórskiej drużyny. Na rok. Przyznaje, że instytucji „gościa” nadal towarzyszy sporo niewiadomych. – To weszło w życie niedawno. Daje mi komfort, że wyjadę z chłopakami szybciej na tor. Na tym mi głównie zależy, a co będzie dalej, zobaczymy – wyjaśnia żużlowiec.

(mk) - ŁZ