Ma ok. 3,5 mm, ale potrafi wyrządzić ogromne szkody. Kornik ostrozębny atakuje zielonogórskie lasy. Czym to będzie skutkować? Wycinką.

O problemie mówił w Rozmowie na 96 FM Arkadiusz Kapała, nadleśniczy z Nadleśnictwa Zielona Góra. Kornik ostrozębny jest trudny do zlokalizowania, a atakuje zwykle osłabione drzewa.

“Mamy deficyt wody, coraz niższe poziomy wód gruntowych. Drzewa zaczynają przeżywać stres wynikający z tego deficytu wody, zaczynają być osłabione. I tak jak u człowieka, osłabiony organizm jest bardziej podatny na czynniki chorobotwórcze. Z drugiej strony te warunki atmosferyczne powodują, że kornik zwiększa swoją aktywność w okresach, kiedy normalnie go nie było”Arkadiusz Kapała, Nadleśnictwo Zielona Góra.

Cierpią przede wszystkim sosny. W Zielonej Górze kornik występuje na terenie lasu przy Osiedlu Leśnym, problem jest też w lasku przy ul. Francuskiej, jak również w Przylepie, przy torach kolejowych.

“Będziecie państwo jechać tymi ulicami, to proszę przyjrzeć się koronom drzew, szczególnie w słoneczny dzień. Zauważycie objawy usychania koron. Drzewostany będą przez nas monitorowane i będą tam prowadzone prace. Jesteśmy w kontakcie z Nadleśnictwem Przytok, Urzędem Miasta, chcemy, żeby prace były skoordynowane. Są też grunty prywatne i kolejowe”Arkadiusz Kapała, Nadleśnictwo Zielona Góra.

Chore drzewa wycinane są ze względów bezpieczeństwa, ale także ze względu na zagrożenie pożarowe. Wycinka ma zacząć się jeszcze w tym miesiącu. W miejsce wyciętych chorych drzew zostaną posadzone nowe.

Więcej o tym w całej Rozmowie na 96 FM. W programie także o konieczności przemyślanego utylizowania wyciętych, chorych gałęzi. Audycja na portalu wZielonej.pl i na Facebooku.

MK - Radio Index