– Najpierw chcę mieć to wszystko wycenione i pokazane, a dopiero później będę decydował – mówi o amfiteatrze Jacek Budziński, radny Prawa i Sprawiedliwości.

17 lutego zostaną ogłoszone wyniki konkursu architektonicznego na projekt sali konferencyjno-koncertowej. Inicjatorem był magistrat, do którego wpłynęło sześć prac. Komisja konkursowa wyłoni jedną, którą ogłosi w Zielonogórskim Ośrodku Kultury. Ciekawy rozstrzygnięć jest Jacek Budziński.

“Nas interesuje przede wszystkim, jak to będzie wyglądało, jaka będzie kubatura, jakie będą zaplanowane imprezy i ile to będzie kosztowało. Mówi się o kwotach rzędu 20-30 mln zł. Niektórzy powątpiewają, że za taką sumę uda się taki obiekt wybudować. My tego nie przesądzamy. Czekamy aż miasto zdecyduje, który obiekt jest najbardziej atrakcyjny, a później przyjdą z tym na sesję, bo trzeba będzie zabezpieczyć środki. Pora na dyskusję będzie wtedy, gdy poznamy zwycięzcę”Jacek Budziński, przewodniczący klubu radnych PiS.

Radny Prawa i Sprawiedliwości przyznaje, że ma sentyment do amfiteatru, choć dodaje, że obiekt jest obecnie w opłakanym stanie. Z opinią dotyczącą przyszłości tego miejsca wstrzymuje się do czasu rozstrzygnięcia konkursu.

“Osiemnaście lat bycia radnym przyzwyczaiło mnie do jednego. Najpierw chcę mieć to wszystko pokazane, wycenione, dopiero później mogę decydować. Póki co jest to wszystko pisane patykiem po wodzie”Jacek Budziński, przewodniczący klubu radnych PiS.

MK - Radio Index