Za ligę ganieni, za młodzieżowe zawody chwaleni – tak najczęściej oceniano juniorów Stelmetu Falubazu, za którymi sporo pracy w tym sezonie. Czy jej owoce będą widoczne w kolejnym?

Kto ma mocnych juniorów, ten bije się z powodzeniem o medale w PGE Ekstralidze – to zasada, pod którą wielu obserwatorów żużla podpisuje się oburącz. Liczby ją potwierdzają. Najwięcej punktów, prawie ćwierć tysiąca (246) zdobył w zakończonym sezonie mistrzowski duet juniorów Fogo Unii Leszno – Bartosz Smektała i Dominik Kubera. Siedem „oczek” mniej przy wydatnym udziale Maksyma Drabika (188) zdobyli wicemistrzowie kraju z Wrocławia.

Dalej w tej klasyfikacji są młodzi lublinianie i częstochowianie. Piątą lokatę, pod względem zdobytych punktów, zajmują juniorzy Stelmetu Falubazu, którzy w sumie nazbierali 90 „oczek”. Najwięcej, bo 50, wywalczył Norbert Krakowiak, który pojechał we wszystkich spotkaniach zielonogórzan. 20 uzyskał Damian Pawliczak, 17 – Mateusz Tonder.

Za Falubazem uplasowali się juniorzy z Gorzowa (86), Grudziądza (71) i Torunia (36). Do ostatniej kolejki rundy zasadniczej, a tym samym meczu w grodzie Kopernika, czekali młodzi zielonogórzanie na drużynowy triumf w biegu młodzieżowym. Sukces powtórzyli jeszcze raz, wygrywając bieg nr 2 w ostatnim starciu z forBET-em Włókniarzem Częstochowa. Siedem gonitw młodzieżowych z udziałem zielonogórzan kończyło się remisem, zaś dziewięciokrotnie ze zwycięstw cieszyli się rywale.

Cała trójka: Krakowiak, Pawliczak i Tonder to rówieśnicy, urodzeni w 1999 r., przed nimi jeszcze jeden rok młodzieżowych startów ze szczuplejszą nieco konkurencją w tej formacji. Wiek juniora kończą w tym roku Smektała, Drabik czy częstochowianin Michał Gruchalski. Nie wszyscy też z czołowych polskich młodzieżowców, którzy punktują jak seniorzy, ścigali się w tym roku o juniorskie medale na krajowym podwórku.

Tam swój potencjał zasygnalizowali mocno i to dwukrotnie zielonogórzanie. W Gorzowie triumfowali w Młodzieżowych Mistrzostwach Polski Par Klubowych, a dobrą jazdę w Drużynowych Mistrzostwach Polski Juniorów w całym sezonie potwierdzili, zdobywając złote medale w finałowych zawodach w Grudziądzu. We wcześniejszych rundach DMPJ jeździł jeszcze drugi, młodszy zespół Falubazu.

– Praca w ciągu całego roku przyniosła nam dużo pozytywów – ocenia Aleksander Janas, opiekun zielonogórskiej młodzieży. – Jest to dobry prognostyk na przyszłość. Mamy dużo młodzieży w szkółce. Począwszy od 10-latków, poprzez 11- i 12-latków. Wszystko idzie ku dobremu – podsumował trener.

Juniorów w akcji zobaczymy jeszcze raz. W Zielonej Górze, w piątek, 18 października o 17.00 odbędą się ostatnie w tym sezonie zawody w ramach Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostw Wielkopolski.

(mk)