Róg Kupieckiej i Niepodległości był stosunkowo rzadko fotografowany. Dom po prawej stronie stał jeszcze 60 lat temu. Jednak w styczniu 1961 r. „Gazeta Zielonogórska” opisywała, co chce zrobić z tym miejscem (wydanie z 6 stycznia 1961 r.) – pisze Tomasz Czyżniewski.

Powód? Tłok przy grzybku i trudności z manewrowaniem samochodami. – Narożny budynek, w którym usytuowano sklep rybny, zmieni swoje kształty – zapowiadała „GZ”. – Po zakończeniu prac budowlanych, w miejscu gdzie teraz pluskają ryby w basenach, spacerować będą przechodnie. Dom ten stanie się podobny trochę do warszawskiego CDT. Firma budowlana „oderwie go od ziemi” i postawi na kolumnach. Zwiększy się przez to przestrzeń dla pieszych.

Ciekawy pomysł. Chyba jak na warunki zielonogórskie księżycowy. Pół roku później, w lipcu 1961 r. dom zburzono poszerzając chodnik dla pieszych. I tak pozostało do dzisiaj.

Jak ten budynek wyglądał częściowo widać na zdjęciach z korowodu winobraniowego w 1956 r.

 

Fot. Bronisław Bugiel, zbiory Sławomira Ronowicza
Uwaga! Przypominam, że w „Łączniku Zielonogórskim” co tydzień piszę o dawnej Zielonej Górze. Czasami wykorzystuję również Wasze wspomnienia. Dopisanie uwag i wspomnień traktuję jako zgodę na publikację. W ten sposób razem możemy ciekawiej opowiadać o naszym mieście.
facebook Tomasz Czyżniewski