Jan Kvech związał się ze Stelmetem Falubazem trzyletnim kontraktem i od przyszłego sezonu będzie punktował dla zielonogórskiej drużyny. W rozmowie z falubaz.com Czech opowiada o swoich odczuciach dotyczących transferu oraz tego, jakie daje mu to możliwości.

Jan witamy w Zielonej Górze. Jak masz pierwsze odczucie po przejściu do naszego klubu?
Witam serdecznie wszystkich kibiców. Bardzo się cieszę z faktu podpisania kontraktu z zielonogórską drużyną. Zostałem tu świetnie przyjęty i liczę, że odwdzięczę się Wam moimi dobrymi występami.

Opowiedz nam trochę o tobie. Z tego co wiemy to mieszkasz w Pradze i chodzisz jeszcze do szkoły tak?
Tak. Mieszkam w Pradze i tu chodzę do szkoły. W październiku obchodziłem 18 urodziny. W wolnym czasie poza żużlem interesuję się motocrossem, ale gram także w hokeja

A jak rozpoczęła się twoja przygoda z żużlem?
Na pierwszy mecz żużlowy zabrał mnie tata. Momentalnie zakochałem się w tym sporcie i niedługo po tym rozpocząłem treningi na motocyklu. Dziś nie wyobrażam sobie mojego życia bez żużla.

Masz żużlowych idoli?
Tak. To Greg Hancock oraz Tai Woffinden

W jakim elemencie żużla czujesz się najlepiej? Moment startowa, jazda po trasie, czy może jeszcze coś innego?
Zdecydowanie wolę wyprzedzać na dystansie. To daje mi największą frajdę z jazdy.

Masz ulubiony typ nawierzchni, po której lubisz się ścigać?
Wolę przyczepne nawierzchnie. Na takich czuję się zdecydowanie lepiej.

Głośno o tobie zrobiło się w ubiegłym roku. W tym roku potwierdziłeś swój talent, w efekcie podpisałeś kontrakt z zielonogórskim klubem. Wszystko dzieje się bardzo szybko prawda?
Przyszły rok będzie dla mnie ważny. Do tej pory najczęściej jeździłem na czeskich torach, w tym sezonie miałem okazję pokazać się na arenie międzynarodowej i wyglądało to całkiem fajnie. Z optymizmem patrzę więc w przyszłość. Wiem jednak, że czeka mnie sporo pracy, aby utrzymać tak dobre występy.

Mówi się, że jesteś największym czeskim talentem żużlowym. Czy odczuwasz to podczas startów w zawodach organizowanych w twoim kraju?
Raczej nie. Ja skupiam się na tym, aby wygrywać biegi. Nie zwracam uwagi na to, co się o mnie mówi i jak podchodzą do pojedynków ze mna rywale.

Masz pomysł co zrobić, aby żużel w Czechach stał się bardziej popularniejszy? Aby na każde zawody przychodziło tylu kibiców, co na Zlatą Prilbę w Pardubicach?
Żużel w Czechach potrzebuje więcej zawodników na światowym poziomie. Wtedy zaczną się nim interesować media i zrobi się wokół nas głośno. Mam nadzieję, że moja osoba przyczyni się do promocji tej dyscypliny.

Występ czeskiej drużyny w cyklu DMPJ było dobrą decyzją?
To był bardzo dobry pomysł. Pomogło nam to się rozwinąć i odjechać bardzo dużo zawodów. Dodatkowo mieliśmy okazję poznać polskie tory i pościgać się z polskimi zawodnikami. Zdobyte w ten sposób doświadczenie jest niezwykle cenne.

Jesteś ogólnie zadowolony z twoich tegorocznych wyników?
Tak. Zdobyłem Puchar Europy juniorów, w Indywidualnych Mistrzostwach Czech byłem trzeci. Całkiem dobrze poszło mi także w finałach Mistrzostw Świata Juniorów. To był z pewnością dobry sezon w moim wykonaniu.

Kilka tygodni temu ścigałeś się na zielonogórskim torze. Jak się na nim czułeś?
To bardzo fajny tor. Czułem się na nim dobrze i nie miałem większych problemów ze znalezieniem odpowiednich ustawień. Występ w Memoriale traktowałem trochę jako trening i dopasowanie sprzętu pod kątem sezonu 2020.

Czym dla Ciebie jest transfer do Stelmetu Falubazu Zielona Góra?
To w tym momencie najlepszy ruch jaki mogłem zrobić. Muszę się rozwijać i jestem przekonany, że Zielona Góra do mi taką możliwość. Bardzo się cieszę, że jestem dzisiaj z Wami.

Co wiesz o naszej drużynie i całym klubie?
Znam kilka osób pracujących w klubie i oczywiście wiem, żę Falubaz to bardzo duży klub z ciekawą historią. Miasta jeszcze nie zdążyłem zobaczyć w całości, ale przed sezonem z pewnością to nadrobię.

Jakie stawiasz przed sobą cele jeśli chodzi o starty w Zielonej Górze?
Chciałbym zadebiutować w PGE Ekstralidze i przyczynić się do wywalczenia medalu dla Stelmetu Falubazu.

A jakie jest twoje żużlowe marzenie?
Tu chyba nikogo nie zaskoczę. Chciałbym awansować do cyklu Grand Prix, a następnie zostać Mistrzem Świata.