Prezydent Janusz Kubicki dziś na swoim profilu facebookowym opowiedział bajkę. “Będzie to jak bajka. Bajka o tym jak zarobić miliony” – pisze Prezydent – “Do drzwi dwóch mieszkańców, OPZELKA i Zachodniczka zapukał tajemniczy ktoś. Otworzyli drzwi i ich oczom ukazał się wielki Marszałoczarodziej…”

Zdjęcie profilowe Janusza Kubickiego, Obraz może zawierać: Janusz Kubicki, uśmiecha się, okulary, na zewnątrz i zbliżenieSKANDAL i jeszcze raz SKANDAL. Brak słów, sodoma i gomora. Tak można określić to co się stało w lubuskim z pomocą dla przedsiębiorców. Tak dwa dni temu rozpocząłem swój post dotyczący Lubuskich Bonów Wsparcia Przedsiębiorców. >>tutaj<<

Dziś kolejna odsłona tej historii. Może trochę przydługa, może trochę nudna, ale myślę, że warto poczytać.

Będzie to jak bajka. Bajka o tym jak zarobić miliony. Zacznę tak jak w bajkach „za siedmioma górami, za siedmioma morzami było sobie małe, fajne i zielone królestwo. Prawnego razu nawiedziła te piękne ziemie straszna koronozaraza. Siała ona straszne spustoszenie, ludzie siedzieli w domach, bali się wychodzić na ulice, nie chodzili do pracy, tracili ostatnie oszczędności, nie mieli za co żyć. Wtedy to do drzwi dwóch mieszkańców, OPZELKA i Zachodniczka zapukał tajemniczy ktoś. Otworzyli drzwi i ich oczom ukazał się wielki Marszałoczarodziej. Przecierali oni oczy ze zdumienia, czegóż to może od nich chcieć. Powiedział: „Czy chcecie zarobić 3 000 000 zł”. Na ich twarzach pojawiał się wielki uśmiech, ale w sercu była obawa czy to prawda, czy to nie sen. Zapytali przeto Marszałoczarodzieju, a co musimy zrobić, aby dostać tak wielkie pieniądze. Musicie przeprowadzić konkurs. Jaki konkurs zapytali zdziwieni? W naszym królestwie panuje straszna koronozaraza, ludzie tracą prace, więc chcemy im pomóc. Ale jak zapytali? Dostałem ogrom pieniędzy z Unii Europejskiej odrzekł Marszałoczarodziej, trzeba dać je potrzebującym. Ale jak mamy je rozdać zapytali OPEZELEK i Zachodniczek? Hmmm jest 30 000 000 zł nie starczy dla wszystkich, wiec rozdajcie temu kto będzie pierwszy, niech to będzie dwa razy po 350 poddanych. No tak pieniędzy nie starczy dla wszystkich pomyśleli. Ale jak tu się nie zgodzić jak można zarobić 3 000 000 zł? Zapytali jeszcze Marszałoczarodzieja: „Słuchaj wielki panie, a czy my też możemy dostać coś z tego konkursu?” Oczywiście odrzekł. Wzięli się więc do roboty ogłosili konkurs. Jedne z nich pracował 9 a drugi 22 minuty. No i rozdali wszystko co dał im Marszałoczarodziej. Na tym bajka mogła by się skończyć z morałem jak w każdej bajce, że wszyscy żyli długo i szczęśliwie.

Ta bajka jednak tak się nie skończyła. Bo … bo poddanych w królestwie Marszałoczarodzieja było więcej, no i oni nic nie dostali. Byli na to bardzo, bardzo źli bo też potrzebowali pieniędzy, nie mieli za co żyć. Poszli zatem do Preziodratewki, powiedzieli mu o tym, poprosili o pomoc. Preziodratekwa zapytał ich czemu sami nie pójdą i nie powiedzą o tym Marszałoczarodziejowi? Odrzekli, iż boją się go, bo to wielki pan, a oni malućkie ludzie. Jeden był fryzjer drugi był rehabilitant. Cóż było robić, Preziodratewka zajął się sprawą. Powiedział Marszałoczarodziejowi, że pomagać trzeba, nie tym kto pierwszy przybiegnie do OPEZELKA i Zachodniaczka, ale tym co potrzebują. Co było dalej? Marszałoczarodziej rozzłościł się, przecież on daje, w swoje wspaniałomyślności, a poddani śmią protestować. Zawołał swoich zauszników. Powiedział, im idźcie i mówcie, że Preziodratewka jest zły, nie chce pomagać nikomu, porywa małe dzieci, zieje ogniem i chce mnie otruć. Niech wszyscy usłyszą niech się wszyscy boją!!! Jak powiedział tak się stało.

Na tym mogła by się bajka skończyć. Tylko czy to jest bajka? Czy to może wydarzyło się naprawdę? Może ja to wszystko zmyśliłem? Może to tylko sen? To już pozostawiam Waszej ocenie.

No i jeszcze jedno ale już poważnie, jeżeli do waszych drzwi ktoś by zapukał i powiedział dostaniesz 3 000 000 zł tylko zrób konkurs, co byście powiedzieli? Podpatrzylibyście na swój kwitek z wypłatą i widząc tam jakieś 3 000 zł pomyślelibyście, że aby tyle zarobić to muszę pracować jakieś 100 lat, tak, tak zrobię konkurs. Czy mam żal do kogoś o to co się stało?

Uważam, że w całej tej historii, która może wydarzyła się naprawdę, może jest bajką, brakuje refleksji nad tym wszystkim. Brakuje słowa PRZEPRASZAM dla przedsiębiorców, dla ludzi, dla lubuszan. Czy ktoś ich przeprosi? Politycy rzadko kiedy potrafią się przyznać do błędów. Dlatego nie ważne jak się ta historia skończy, ja w imieniu wszystkich polityków PRZEPRASZAM za to co się stało.

zachęcamy do dyskusji na profilu Prezydenta:

SKANDAL i jeszcze raz SKANDAL. Brak słów, sodoma i gomora. Tak można określić to co się stało w lubuskim z pomocą dla…

Opublikowany przez Janusza Kubickiego Środa, 5 sierpnia 2020

materiały: facebook Janusz Kubicki