Mamy kolejny lockdown, znowu zamykamy wszystko – pisze na swoim facebooku Prezydent Zielonej Góry Janusz Kubicki – Ci którzy „jechali” po mnie, że nie przygotowałem, nie zabezpieczyłem itp. teraz sami mają ten sam problem. Szpitale ledwo zipią. A miały być tak dobrze przygotowane. Wszyscy uważaliśmy, że jesteśmy przygotowani, że wiemy co robić. Były zapewnienia że jesteśmy gotowi, zwarci itp. I tylko się nam tak wydawało. Naga prawda jest taka, że nie daliśmy rady. 

 

Zdjęcie profilowe Janusza Kubickiego, Obraz może zawierać: Janusz Kubicki, na zewnątrz i zbliżenie

Kochani. Jak widać sytuacja jest bardzo dynamiczna. Oczywiście chodzi o koronawirusa Jak wiecie często pisałem o tym. Pisałem jak politycy ściemniają ludzi w tym zakresie. Jak mówią ewidentne głupoty i kłamstwa. Nazywałem to koronaściemą. Nigdy nie twierdziłem, że wirusa nie ma, tylko że źle z nim walczymy. Teraz doszło nowo sformułowanie koronahieny. To politycy którzy próbują na tym co się dziej budować swoją karierę. Potrafią nie cofnąć się przed niczym aby tylko osiągnąć swój cel. Potrafią wiele mówić, kłamać, oszukiwać ale nie potrafią działać. Wręcz jest czasami tak, że jedno mówią a drugie robią. Wystarczy włączyć TVP lub TVN dwa różne światy. Który jest prawdziwy? Pewnie prawda jest gdzieś pośrodku.

Dziś kilka przemyśleń jak zawsze piszę to co myślę, wiem, że nie wszystkim się to podoba. Ale wolę być szczery i prawdziwy niż sztuczny z przyklejonym uśmiechem na twarzy.

Mamy kolejny lockdown, znowu zamykamy wszystko. Czemu to robimy? Ano temu, że system się rozsypał. Przestał być wydolny. Służba zdrowia jedzie na oparach. Wielkie podziękowania dla wszystkich pracowników służby zdrowia za ich poświecenie i walkę. Zielona wysypała się na DPS. Województwo wysypało się na szpitalach. Ci którzy „jechali” po mnie, że nie przygotowałem, nie zabezpieczyłem itp. teraz sami mają ten sam problem. Szpitale ledwo zipią. A miały być tak dobrze przygotowane. Wszyscy uważaliśmy, że jesteśmy przygotowani, że wiemy co robić. Były zapewnienia że jesteśmy gotowi, zwarci itp. I tylko się nam tak wydawało. Naga prawda jest taka, że nie daliśmy rady. Mieliśmy czas, ponad pół roku aby się przygotować. Moim zdaniem niestety ale zmarnowaliśmy go. Zajęci byliśmy wszystkim tylko nie wirusem, choćby wyborami. Trudno mleko się rozlało. Często słyszeliśmy o tym, że wiemy co robić. Teraz czas na to aby znowu to poukładać. Wiem, że to będzie bardzo trudny okres dla wszystkich. Znowu zamykamy nasz świat tylko na jak długo? A potem znowu otworzymy i znowu pozamykamy? I tak w kółko Macieju? Ludzie już mają dość tego wszystkiego.

Część zakazów jest … hmmm nie do końca logiczna i spójna. Zamknięcie siłowni, gastronomii a zostawienie otwartych szkół czy teatrów, kościołów? Można długo o tym rozmawiać i nie móc tego zrozumieć. Teraz czas na to abyśmy wspólnie razem postarali się stanąć przed tym problem i postarać się znaleźć rozwiązanie. Jak wiecie tu nawet medycy mają różne poglądy na ten temat. Cześć z nich jest sprzeczna. Jedni mówią tak, drudzy mówią tak. Ale moim zdaniem to nie czas na kłótnie, to czas na to aby wspólnymi siłami rozwiązać ten problem. Koniec kłótni, koniec wojny polsko – polskie. Teraz wszyscy oczekują od polityków tego aby WSPÓLNIE razem działali na rzecz ludzi. Trzeba się zjednoczyć. Trzeba uważa na siebie, trzeba dbać o siebie. Teraz okres grypowy przed nami. Tak samo jak grypa tak i koronawirus będą z nami już nazawsze. Nie oznacza to, że te wirusy są podobne ale oznacza to jedno musimy z nimi nauczyć się żyć.

Nie dajmy się zwariować, nie dajmy się ponieść emocjom. Nie dajmy się temu wszystkiemu. Wiem, że damy radę, ale potrzebujemy wspólnego działania. Potrzebujemy też odrobiny normalności w zwariowanym i ciężkim do zrozumienia świecie. Odrobiny uśmiech, i promyków słońca.

Kochani. Jak widać sytuacja jest bardzo dynamiczna. Oczywiście chodzi o koronawirusa Jak wiecie często pisałem o tym….

Opublikowany przez Janusza Kubickiego Piątek, 16 października 2020

materiały: facebook Janusz Kubicki