Co dziś skłoniło mnie do napisania tych kilku słów? Wczoraj w jednej z zielonogórskich szkół uczennica zaatakowała nożem swoje koleżanki – pisze w swoim codziennym raporcie na facebooku Prezydent Zielonej Góry Janusz Kubicki. Porusza także temat Domu Pomocy Społecznej i pisze o dyrektorze – Złożył rezygnację ma dość nagonki, nie wytrzymał tego. Jest kłębkiem nerwów. Kiedyś ktoś powiedział, że można zabić człowieka gazetą…

Zdjęcie profilowe Janusza Kubickiego, Obraz może zawierać: Janusz Kubicki, na zewnątrz i zbliżenieKochani! Jak wiecie czasami piszę u siebie o koronawirusie czy jak mówią niektórzy koronaściemie. Jeżeli chodź troszeczkę Was to interesuje to mam do Was wielką prośbę przeczytajcie ten tekst do końca, jest bardzo długi, ale myślę, że warto. Proszę poświecie pięć minut na to aby otworzyć oczy na świat, na ludzi. Omawiam w tych postach swoje przemyślenia dotyczące tego co się dzieje w Polsce i na świecie. Wszystko co tam się znajduje związane jest z pandemią. Pisałem o wydarzeniach, o politykach, o faktach, przytaczałem wypowiedzi lekarzy, profesorów i innych autorytetów. Jeżeli chodzi o polityków to pisałem o ich hipokryzji i zakłamaniu. Wymieniałem z imienia i nazwiska zarówno tych z PiS jak i PO. Mogę przypomnieć ich nazwiska. Wspominałem zarówno o Łukaszu Szumowskim, byłym ministrze zdrowia, jak również o Rafale Trzaskowskim, byłym kandydacie na Prezydenta Polski. Raz mówili, że jest wirus i mamy się go bać, siedzieć w domach, nie chodzić do lasu czy na cmentarz, a za chwilę sami jechali, jak gdyby nigdy nic na wakacje zagranicę czy wiece wyborcze. Nie bali się być na plażach, gdzie są tysiące osób, czy przejechać pół Europy, aby się poopalać, ale nam każą się bać. Potrafili powiedzieć, że wybory korespondencyjne to ”listy śmierci”, czy że „wybory korespondencyjne = śmierć”. Natomiast chwilę później namawiali nas do udziału w wielotysięcznych wiecach politycznych, na których robili sobie selfie z tysiącami osób, ściskali z nim ręce itp. Jak myślicie, kiedy mówili prawdę? Wtedy, kiedy zakazywali wstępu do lasu, czy jak zamykali szkoły, czy jak mówili idziecie na wybory, chodźcie na wiece partyjne? Czy to było bezpieczne?

Co dziś skłoniło mnie do napisania tych kilku słów? Wczoraj w jednej z zielonogórskich szkół uczennica zaatakowała nożem swoje koleżanki. Raniła kilka osób. Na szczęście po ataku żadna z ofiar nie była w stanie zagrożenie życia, ale poszkodowani wymagali pomocy lekarzy. Wielka i niezrozumiała tragedia. Czy to ma jakiś związek z tym co się działo na świecie z wirusem? Czy zamknięcie młodych ludzi i zostawienie ich samych sobie na pół roku ma jakieś skutki? Czy izolacja młodych była bez szkody dla ich psychiki, dla ich zdrowia? Zastanówcie się nad tym. Moim zdaniem dorośli ledwo sobie radzą z całą tą sytuacją, a co dopiero powiedzieć o dzieciach i młodzieży w okresie dojrzewania? Oczywiście zostałem zaatakowany, że to moja wina, że nie dopilnowałem, nie zadbałem, itd. Czy naprawdę uważacie, że to jest tylko i wyłącznie moja wina? Wina moja i szkoły? Czy w tym wszystkim nie ma odpowiedzialności nas wszystkich, którzy poddajemy się temu co się dzieje, bez żadnego zastanowienia i bez żadnej refleksji? Może to zabrzmi dziwnie, ale proszę zastanówcie się czy każdy z Was wie co robi jego dziecko, jak się czuje, jakie teksty zamieszcza w internecie? W cyber rzeczywistości jest wiele rzeczy o których nie mamy pojęcia, których nie potrafimy ogarnąć, jest wszechobecny hejt. Może to będzie trywialne ale czy jest jakiś młody człowiek który nie żyje z komórką przyklejoną do dłoni? Często ten wirtualny świat zastępuję im ten realny, zwykła rozmowa zostaje zastąpiona czatem. Czy naprawdę wszystkiemu winna jest szkoła?

Nie raz pisałem o tym, że ten wirus jest i będzie z nami jeszcze długo. Tak samo jak wirus grypy czy inne śmiertelne choróby. Pisałem tylko i wyłącznie o tym, że stosujemy do walki z nim zbyt radykalne i nieadekwatne metody. Porównałem to i zrobię to po raz kolejny. Walczymy z nim jakbyśmy chcieli zabić muchę przy użyciu armii wojska, samolotów, setek czołgów, armady okrętów i satelitów. A najgorsze jest to, że nie wiemy, gdzie jest ta mucha. Czy jak jest grypa to zamykamy szkoły, galerie handlowe, zakłady fryzjerskie? Czy grypa jest śmiertelna? Tak jest śmiertelna. Czy gruźlica jest śmiertelna? Czy choroby nowotworowe są śmiertelne? Tak, jak i wiele innych, które są na świecie. Ale to nie oznacza, że mamy przestać żyć, oddychać, cieszyć się, uśmiechać.

Pisałem też o tym, że będzie nacisk na mnie, abym przestał pisać, żebym przestał krytykować zwłaszcza polityków z PO. Jest takie przysłowie uderz w stół, a nożyce się odezwą. Jak widać przysłowie się sprawdza. Wczoraj po raz kolejny zaatakowali mnie wysoko postawieni politycy PO. Było już wcześniej mówione o tym, że najwyższa pora mnie odwołać, wprowadzić komisarza do miasta. Czemu tak mówią, czemu to robią? Ciekawe czy gdybym pisał tylko o Łukaszu Szumowskim z PiS, to czy też by tak mówili? Czy jest to ich zemsta za to, że odważyłem się napisać to co myślę o Rafale Trzaskowskim z PO? Ja nie dzielę ludzi na tych z PiS czy PO, ale na mądry i głupich, szczerych i prawdziwych lub kłamliwych i sztucznych. Takiego podziału ludzi uczyła mnie moja mama.

Kolejna sprawa to problem z jakim borykamy się w jednym z Domów Pomocy Społecznej. Mamy tam ognisko koronawirusa. Czy to coś wyjątkowego? Nie w wielu miejscach w Polsce tak się dzieje. Nie jest to pierwszy i nie ostatni DPS w którym ma miejsce taka sytuacja. Wczoraj zostałem zaatakowany przez prominentnych działaczy PO z Marszałkiem województwa na czele żebym się zajął tym co dziej się w DPS, a nie mieszał się w sprawy polityki. Wyciągnięto dodatki które zostały przyznane pracownikom za czas opieki nad mieszkańcami w trakcie pandemii. Przypomnę, że epidemia jest od marca czyli już siedem miesięcy. Dokonano manipulacji mówiąc o tym, że Dyrektor dostał 15 000 zł dodatku za pracę, a pielęgniarki po 1 200 zł. Były sfomułowania w stylu, że tam umierają ludzie, a ja zamiast się tym zając to „bawię się w politykę” i przyznaję „kolesiom” nagrody po 15 000 zł.. Czyli przekaz jasny, mam milczeć mam nic nie mówić. Jak wygląda prawda? Ano dodatki dostało ponad 40 pracowników. Wysokość dodatków zależało od ilości przepracowanych godzin. Podano dwa skrajne przypadki z jednej strony pielęgniarki która pracuje na pół etatu i często nie było jej w pracy i dyrektora. Powiem tak, gdyby to byłą prawda sam podałbym się do dymisji. Gdyby było tak, że pracownicy dostali po 1200 zł a Dyrektor 15 000 zł to byłby to wielki skandal, wielkie świństwo. Zamieszczam tabelę z wysokościami dodatków. Przypomnę że są za okres kiedy jest wirus. Jak widać pielęgniarki dostały i po 5000 zł, po 4000 zł, tyle samo czyli 5000 zł dostali pracownicy kuchni, 5000 zł dostały też księgowe, konserwatorzy czy magazynier. Jak widać podano skrajny przypadki bez żadnego wytłumaczenia. Jak to brzmi Prezydent przyznaje swoim kolesiom wielkie gigantyczne premie!!! Typowa manipulacja aby mnie oczernić, aby mnie zniszczyć, aby mnie złamać, mam przestać pisać cokolwiek złego. Jak sądzicie czy Marszałek po takim wystąpieniu po takiej kalumnii i oszczerstwach i kłamstwach powinien podać się do dymisji? Marszałek dobrze wiedział jakie są wysokości tych dodatków. Gdyby miał honor to tak by zrobił. Ale nieee politycy są tymi którzy nie mają honoru. Prawdziwy człowiek honoru podałby się do dymisji, niestety takich już chyba ze świecą szukać.

Jedyną osobą która nie wytrzymała tego napięcia, tej ciągłej nagonki, jest Dyrektor DPS. Człowiek który od marca prawie codziennie śpi w swoim gabinecie aby być bliżej swoich podopiecznych, mieszkańców. Jest tam 24 godzinny na dobę. To samo robi wielu pracowników, chcą pomagać. Złożył rezygnację ma dość nagonki, nie wytrzymał tego. Jest kłębkiem nerwów. Kiedyś ktoś powiedział, że można zabić człowieka gazetą. Tak tego człowieka zaszczuli, zniszczyli. Zrobiły to osoby, które nie zasługują na miano dziennikarza. Nie dali mu szansy. Nie ma żadnego wyroku, żadnego udowodnionego przez niego przewinienia. Ale jest dla części z mediów jest winny. Bo to „mój człowiek”. Niestety znalazł się w złym czasie w złym miejscu. I dostał, za to że odważyłem się powiedzieć, że zbyt radykalne metody stosujemy do walki z tym wirusem. Jak pisałem złożył rezygnację, podjąłem decyzję że ją przyjmę. Chcę aby odpoczął, złapał trochę równowagi, pobył ze swoimi bliskimi bo oni też to strasznie przeżywają. Boję się że gdyby dalej był w tym miejscu to stan jego zdrowia naprawdę byłby zagrożony.

Przepraszam za tak długi wpis. Ale musiałem to z siebie wyrzucić. Musiałem to powiedzieć. Nie jest lekko. Zwłaszcza jak jest „zlecenie”. Dyrektor się złamał czy ja też się złamię? Czy długo to jeszcze wytrzymam? Nie wiem, ponoć jestem twardy. Czas pokaże.

Kochani! Jak wiecie czasami piszę u siebie o koronawirusie czy jak mówią niektórzy koronaściemie. Jeżeli chodź…

Opublikowany przez Janusza Kubickiego Środa, 30 września 2020

materiały: facebook Janusz Kubicki