– Pewnie wszyscy nie wejdą, ale uważam, że krok po kroku, zwłaszcza na świeżym powietrzu, powinniśmy sobie pozwalać na troszkę więcej – tak komentuje decyzję o wpuszczeniu na stadion żużlowy kibiców prezydent Janusz Kubicki.

W niedzielę zielonogórscy żużlowcy podejmą ekipę z Częstochowy. Będzie to druga kolejka PGE Ekstraligi i pierwsza, w której na trybunach będą mogli pojawić się fani. O to, czy nie jest to zbyt duże ryzyko pytaliśmy w programie Prezydent na 96 FM włodarza miasta.

Ja twierdzę, że ryzyko zawsze istnieje i ono zawsze będzie w naszym życiu, choć jak oglądam wiece wyborcze prezydenta Dudy czy prezydenta Trzaskowskiego, to są tam tysiące osób. Raczej nie widziałem tam dwumetrowych odstępów. Jak zobaczymy obrazki znad morza czy innych kurortów, to zdaje się, że otworzyliśmy się już w pełni – Janusz Kubicki.

Stadiony będą mogły zapełnić się w 25-procentach pojemności. Dla obiektu w Zielonej Górze oznacza to, że na niedzielnym meczu pojawi się ok. 3,5 tys. kibiców.

Czym się różni wesele na 150 osób? Msza w kościele na kilkaset osób od widowiska na świeżym powietrzu, gdzie będzie dość mocne rozrzedzenie? Tylko 25 procent całości stadionu będzie miało szansę obejrzeć mecz, czyli kilka tysięcy, a nie kilkanaście tysięcy. Zgadzam się z zawodnikami, że jazda przy pustych trybunach, to nie jest to samo, co jazda z dopingiem – Janusz Kubicki.
Mecz Falubazu z Włókniarzem w niedzielę o 19:15, a cała audycja Prezydent na 96 FM do zobaczenia na portalu wZielonej.pl.
MK - Radio Index