Zamykamy wszystko tylko nie kościoły to … To jest to iskra która podpala lont. Nie jestem w stanie tego zrozumieć. Czemu tak postępują. Albo mamy lockdown albo nie. Chyba, że boimy się kościoła, hierarchów. Jeżeli to jest argument to … słabo to wygląda. Nie chodzi mi w tym momencie o atak na kościół, ale o całkiem coś innego. O zrozumienie. – pisze na swoim facebooku Prezydent Zielonej Góry Janusz Kubicki.

 

Zdjęcie profilowe Janusza Kubickiego, Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba i na zewnątrz, tekst „STRAJKU KOBIET MESKIE L ZIELONA GÓRA WSPARCIE”Kochani, pięknie na dworze, przecudnie w lesie. Chciałoby się tam być, zostać, zapomnieć o cały zwariowanym kowidowo-aborcyjnym świecie. Przestać o tym myśleć, analizować, szukać rozwiązań. Tylko jak to zrobić?

Ale mimo wszystko warto, chodź na chwilę, na minutę pójść i pooddychać, podziwiać słońce i piękną złotą Polską jesień.

Wracając do realnego świata … fuj jaki on jest, nienormlany, żeby nie powiedzieć tak jak teraz na ulicy popier….. Wczoraj ogłoszono „Narodowy lockdown”, jeszcze nie „Narodową kwarantannę”, to ponoć dopiero za chwilę. Zamknięte szkoły, uczelnie, centra handlowe, baseny, aquaparki, siłownie, kina, teatry, muzea, kawiarnie, bary, restauracje, hotele … Ciężko, się w tym wszystkim odnaleźć. Ludzie są coraz bardziej poirytowani, nerwowi, puszczają nerwy. Na ulicy słychać słowa, wyp…, pierd… rząd itp. Poseł Materna pisze o kobietach walczących o swoje prawa per „szmaty”. Wstyd mi za niego.

Jak mają żyć właściciele barów, dyskotek, siłowni czy hoteli? Zatrudniają ludzi, maja raty kredytu, leasingu, czynsze, ubezpieczenia itp. muszą to wszystko opłacić. Tylko skąd mają na to brać? Widmo bankructwa, bezrobocia coraz bardziej zagląda im w oczy. Jest już na wyciągniecie ręki. To jest już coś co się dziej, czego już nie powstrzymamy, czeka nas gigantycznie trudny okres jakiego nie było w historii ostatnich kilkudziesięciu lat. Wzrośnie bezrobocie. Ludzie nie wytrzymują już tego wszystkiego, puszczają nerwy. Bo jak słyszą zostań w domu, dystans, zamykamy wszystko tylko nie kościoły to … To jest to iskra która podpala lont. Nie jestem w stanie tego zrozumieć. Czemu tak postępują. Albo mamy lockdown albo nie. Chyba, że boimy się kościoła, hierarchów. Jeżeli to jest argument to … słabo to wygląda. Nie chodzi mi w tym momencie o atak na kościół, ale o całkiem coś innego. O zrozumienie. Do kościoła chodzą w dużej mierze starsze osoby, czyli te które mogą nie przeżyć COVID. Mówimy im nie chodźcie do sklepów, poproście dzieci o zrobienie zakupów, ale … ale możecie iść do kościoła. Gdzie tu sens, gdzie logika? I ten brak logiki jest wszechobecnych i obezwładniający. To on rozpala ludzi, doprowadza do stanu wrzenia. Bo co ma powiedzieć młody człowiek, który raczej bardzo łagodnie, o ile w ogóle przejdzie wirusa, nie może iść na siłownie, fitness czy do teatru ale może iść do kościoła. Syn zapytał się mnie „Tato gdzie tu jest sens, ja tego nie rozumiem”. Jak mam mu to wytłumaczyć? Jak mam to wytłumaczyć właścicielowi, pracownikowi fitnessu czy baru? Powiem szczerze tego w sposób logiczny wytłumaczyć się nie da. Ktoś powie, że do kościoła nikt nie każe nikomu chodzić, młodzi odpowiadają z siłownią czy teatrem jest tak samo. Nie chce tu stawiać znaku równości między tymi sprawami, ale jest to nielogiczne. Byłym dymny z Prymasa Polski arcybiskupa Wojciecha Polaka gdyby wspólnie z hierarchami, całego kościoła sam z siebie zadecydował, że w miasta powyżej 50 000 zamykamy świątynie walczymy z pandemią. Msze są w TV. Byłby po stronie ludzi, a tak … tak jest gdzie jest.

facebook Janusz Kubicki