Połowa stycznia, to czas który zdecydowanie kojarzymy ze śnieżną aurą, ale ta dla Zielonej Góry nie jest jak widać zgodna z tradycyjnym pejzażem. 

W zamian mamy jesienno – zimowo – wiosenny widok miasta, który i tak potrafi być urokliwy. Każda pora roku ma swoje uroki. Nawet, jeśli jest “pośrednia”. Zobaczcie sami.