Dzisiaj w Filharmonii Zielonogórskiej, Młodzieżowa Orkiestra Dęta z Budowlanki świętowała 55. urodziny, a jej dyrygent Janusz Zając, 30-lecie pracy z orkiestrą.

Takiej orkiestry to ze świecą szukać. Młodzieżowa Orkiestra Dęta Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego nr 1 „Budowlanka” im. Tadeusza Kościuszki jest obecna na wszystkich ważniejszych uroczystościach miejskich. Bez odrobiny przesady można powiedzieć, że podobnie jak Winobranie, kabarety i żużlowy Falubaz zasłużyła sobie na miano zielonogórskiej marki.

Małgorzata Ragiel, dyrektor Budowlanki wcieliła się w role konferansjerki – Z całego serca chciałabym podziękować za te 55 lat osobom, które położyły cegiełkę do tego, aby orkiestra trwała – mówiła. – Przez ostatnie pięć lat w orkiestrze nastąpiła wymiana pokoleniowa. Przyjęliśmy małe dzieciaczki, a to już dziesięcioletnie chłopaki. Potrafią ładnie grać!

To nasz skarb!

– Budowlanka jest najlepszą szkołą , to i orkiestrę ma najlepszą – komplementował prezydent Janusz Kubicki.

Wioleta Haręźlak, dyrektor departamentu edukacji i spraw społecznych podkreślała, że w orkiestrze Budowlanki grają uczniowie ze wszystkich zielonogórskich szkół. – Mało tego, nawet jak się kończy edukację, to wciąż można grać w orkiestrze – zaznaczyła – I zostaje się w niej do momentu, kiedy ma się jeszcze siłę dąć w trąbę – żartowała. – W Polsce jest niewiele takich orkiestr, a w Zielonej Górze tylko jedna. To nasz skarb.

Kapelmistrz orkiestry Janusz Zając, świętował 30-lecie pracy twórczej. Katarzyna Pernal-Wyderkiewicz, lubuski wicekurator oświaty wręczyła mu nagrodę za całokształt pracy artystycznej i kierowanie orkiestrą szkoły. J. Zając dostał też Złoty Medal za osiągnięcia mające znaczenie dla miasta Zielona Góra.

Prezydent nagrodził też osoby szczególnie zasłużone dla szkolnej orkiestry dętej.

Jak rektor orkiestrę zakładał…

Założycielem orkiestry w 1964 r. był prof. Michał Kisielewicz, późniejszy rektor Uniwersytetu Zielonogórskiego. – Dyrektor szkoły zatrudnił mnie na etacie nauczyciela fizyki, pod warunkiem, że zorganizuje mu orkiestrę – wspominał. – Potrafiłem grać na trąbce, i miałem ogromne szczęście – wspomina. – Wśród uczniów Technikum Budowlanego i Szkoły Rzemiosł znalazłem grupę uzdolnionej muzycznie młodzieży. Kupiłem zestaw perkusyjny, trąbkę, saksofon tenorowy i kontrabas i zaczęliśmy próby.

Na sali byli obecny Marian Sadło, wieloletni dyrygent i kapelmistrz orkiestry i Bogusława Zając, żona kapelmistrza, która od 30 lat dzielnie znosi jego nieobecność w domu podczas weekendu. Gościem specjalnym jubileuszu był Zygmunt Listowski, były prezydent Zielonej Góry. Na przełomie wieków pomógł orkiestrze. A wówczas groziła jej likwidacja. Listowski kupił potrzebne trąby i dzięki temu gra do dzisiaj.

Pieniądze od radnych

Radni Andrzej Brachmański i Tomasz Sroczyński (obaj Zielona Razem) wręczyli dyrektor M. Ragiel symboliczny czek na kwotę 5 tys. zł na zakup sprzętu dla orkiestry. Pieniądze pochodzą z tzw. kieszonkowego (prezydent przekazuje je radnym) A. Brachmańskiego. – Wśród licznych zajęć, mam hobby – uczę młodzież ojczystej przyrody – wyjaśniał. – Na lekcjach mówię, że zające nie płaczą, a ja widziałem płaczącego zająca – zwrócił się do Janusza Zająca. – Proszę płakać jawnie, bo jak mówił Kargul do Pawlaka, jak mężczyzna płacze, to mamy święto. Takie projekty jak orkiestra, powstają z pasji.

Orkiestra uświetniła wieczór koncertem. Wysłuchaliśmy osiem utworów, wśród nich były: Odilia – Jacob de Haan, Fate of The Gods – Steven Reinecke i Arabesque – Samuel R. Hazo.