– Większość chyba nie docenia, przed jak wielką szansą stanie nasz region z chwilą uruchomienia wydobycia srebra i miedzi ze złoża „Nowa Sól” – uważa Janusz Jasiński, prezes Organizacji Pracodawców Ziemi Lubuskiej.

To dobra wiadomość dla całego regionu. Spółka Zielona Góra Copper, która jest własnością kanadyjskiego koncernu Miedzi Copper Corp., właśnie otrzymała ministerialną decyzję o zatwierdzeniu dokumentacji geologicznej złoża „Nowa Sól”. Przed Kanadyjczykami ostatni etap proceduralnych zabiegów, czyli uzyskanie oficjalnej koncesji wydobywczej.

Koncesja zwieńczy wieloletnie poszukiwania miedzi i srebra w rejonie nowosolskim, te kosztowały już ponad 200 mln zł. Kanadyjczycy wykonali 20 bardzo głębokich odwiertów badawczych, aż 19 z nich potwierdziło wstępne założenia o występowaniu w tym rejonie bogatych zasobów miedzi i srebra.

Złoże „Nowa Sól” zaliczane jest do jednego z największych w Polsce, jego zasoby miedzi i srebra znacznie przekraczają zasoby eksploatowane przez legnicki KGHM. Kanadyjczycy zidentyfikowali bowiem ok. 800 milionów ton rudy miedzi i srebra. Kopaliny zalegają na głębokości ok. 1,5 tys. metrów, co znacznie utrudni wydobycie z powodu panujących tam wysokich temperatur, nawet do 80 stopni Celsjusza. Kanadyjczycy dysponują jednak nowoczesną technologią schładzania, która umożliwia efektywną i bezpieczną eksploatację tego typu złóż. Przedstawiciele inwestora sądzą, że koncesję wydobywczą dostaną do 2022 r. Rok później powinna ruszyć budowa. Cały przyszły kompleks kopalniany, jaki chce wybudować Miedzi Copper Corp., ma kosztować prawie 15 mld zł. Polskie PKB, po uruchomieniu kopalni ma rosnąć corocznie o 3,5 miliarda zł.

Swego entuzjazmu dla „nowosolskiej” kopalni miedzi i srebra nie ukrywa Janusz Jasiński, szef OPZL, jeden z głównych orędowników tej inwestycji.

– To historyczna chwila, ale większość z nas chyba nawet nie docenia, przed jak wielką szansą stanie nasz region, w tym Zielona Góra, z chwilą uruchomienia wydobycia srebra i miedzi w rejonie „Nowa Sól”. Budowa kompleksu kopalnianego zaowocuje napływem do naszego regionu wielotysięcznej rzeszy specjalistów, którzy zostaną zatrudnieni na wysokopłatnych stanowiskach. W tej nowej kopalni znajdzie pracę ok. 8 tys. ludzi. Trzeba będzie ich nakarmić, ubrać, zapewnić dach nad głową. Czeka nas zatem niebywałe ożywienie gospodarcze. Ta kopalnia odegra rolę potężnego silnika, który nada całemu regionowi wysokie obroty na wszystkich cywilizacyjnych polach, łącznie z budową nowych dróg, hoteli, placówek służby zdrowia, szkół itd. Zielona Góra ma dużą szansę na odegranie roli nowego centrum wydobycia miedzi i srebra. Ten kopalniany impuls pozwoli nam uciec z pułapki stagnacyjnego rozwoju, która na pewno dopadłaby nas z chwilą ustania dopływu unijnych pieniędzy – przekonuje J. Jasiński.

(pm)