W grudniu minie 10 lat, odkąd Tomasz Makowski pod swoim nazwiskiem organizuje gale sportów walki. 5 października 16. odcinek serialu Makowski Fighting Championship. W hali CRS zaplanowano w sumie 13 walk.

– Podpatruję gale na całym świecie. Ja jestem za tym, żeby ten sport rozwijał się jak najlepiej. Podglądamy konkurencję, konkurencja podgląda nas – mówi T. Makowski.

– Gale organizowane przez Tomka, to w mojej ocenie 10 na 10, chylę czoła przed organizatorami – uważa Tomasz Pasek, trener Akademii Sportów Walki Knockout Zielona Góra. Jego podopieczny Kacper Frątczak zawalczy ponownie w hali CRS. W ringu u „Maka” debiutował przed rokiem. – Ogólnie przed walkami się stresuję. Nie stresowałem się tylko raz, właśnie w hali CRS, gdy walczyłem przed własną publicznością, przed kolegami i znajomymi – przyznaje K. Frątczak, który w formule low kick zmierzy się w trzyrundowym pojedynku z Sebastrianem Fapso Pihanem ze Słowacji. Stawką starcia w wadze do 86 kg będzie tytuł Międzynarodowego Mistrza Polski Polskiego Związku Kickboxingu.

Emocji dostarczyć mają też inni miejscowi zawodnicy. Zaplanowano w sumie cztery walki o pasy. O tytuł mistrza MFC w formule K1 powalczą: świebodzinianin Sławomir Przypis z Pavlem Šachem oraz Marcin Bodnar z Fight Clubu Zielona Góra z Alenem Kapetanovicem. Obaj rywale to Czesi i oba pojedynki zakontraktowano na pięć rund. W ringu zobaczymy też m.in. Emilię Czerwińską oraz Przemysława Kacieję.

Makowski 5 października pozostanie wyłącznie w butach organizatora. – Sparuję, ale w elementach boksu, bo kopać jeszcze nie mogę – dodaje „Maku”, który zapowiada, że ostatnie jego słowo w ringu jeszcze nie padło. Marzą mu się pożegnalne walki, po jednej w Polsce i w Tajlandii. Przed swoją publicznością chciałby zawalczyć o dziesiąty tytuł mistrza świata. – Potem zajmę się tylko trenowaniem zawodników i rozwijaniem MFC w całym kraju – kończy „Maku”.

(mk – ŁZ)