Ważne zwycięstwo odniosła w miniony weekend w III lidze Lechia. Zielonogórzanie pokonali Rekord Bielsko-Biała 1:0 po bramce Przemysława Mycana.

To pierwszy mecz w tym sezonie, w którym podopieczni Andrzeja Sawickiego nie stracili bramki. – To nasze dwudzieste spotkanie w tym sezonie i wreszcie na zero z tyłu. Przegrałem co nieco z zespołem – uśmiechał się szkoleniowiec zielonogórzan. Zapytany o szczegóły zakładu dodał, że chodzi o… sok z malin.

Zielonogórzanie w meczu z Rekordem musieli sobie radzić bez pauzującego za kartki Szymona Kobusińskiego. 13 z 24 goli całego zespołu to dorobek „Kobusa”. Tym razem finalizację wziął na swoje barki Przemysław Mycan. On wepchnął piłkę do bramki gości, po tym jak chwilę wcześniej nie zdołał celnie uderzyć Artur Małecki. Bramkową akcję zielonogórzan zapoczątkował na lewym skrzydle Sebastian Górski, który najpierw przejął piłkę na połowie rywali, następnie dośrodkował ją w pole karne. – Czekaliśmy na Przemka długo. Choć jest po przerwie, fajnie popracował. Ale z Szymonem jesteśmy jeszcze mocniejsi – zaznaczył A. Sawicki.

Przed Lechią jesienią jeszcze dwa mecze. Oba z rywalami niżej notowanymi. Zielonogórzanie po wygranej z Rekordem wskoczyli na szóste miejsce w tabeli. W tę niedzielę, 22 listopada, zagrają na wyjeździe z przedostatnią Polonią Nysa. Przeciwnik jesienią nie błyszczy, ale w ostatniej kolejce dzielnie stawiał czoła wiceliderowi, Polonii Bytom, przegrywając 2:3. Na koniec rundy będzie czekać zielonogórzan spotkanie domowe z ROW-em 1964 Rybnik, w kolejną sobotę, 28 listopada. Oba mecze zaczną się o 13.00.

Zielonogórzanie zbierają nie tylko ligowe punkty, ale też pieniądze, które chcą przekazać w postaci prezentów podopiecznym z Centrum Leczenia Dzieci i Młodzieży w Zaborze. – Chcemy zebrać jak najwięcej dla dzieciaków – informuje Konrad Komorniczak, odpowiedzialny za marketing w zielonogórskim klubie. Akcja nosi nazwę: „Sawa kontra Suchy” i odnosi się do rywalizacji dwóch trenerów Lechii – pierwszego, Andrzeja Sawickiego i asystenta Michała Sucharka. Kibice, którzy przyłączą się do pomagania, będą mogli zagrać w drużynie któregoś ze szkoleniowców. – Chcemy przygotować taki charytatywny mecz z kibicami, jak tylko będzie to możliwe. Na boisku byliby też zawodnicy Lechii – dodaje K. Komorniczak.

Cegiełki można kupić na abilet.pl. Spośród wszystkich darczyńców wylosowanych zostanie po pięciu kibiców – do jednej i drugiej drużyny, którzy nie tylko zagrają w meczu (ten najprawdopodobniej odbędzie się wiosną – dop. mk), ale także przygotują się do niego, uczestnicząc w treningu drużyny. Akcja potrwa do końca listopada.

(mk)-ŁZ