Błędy defensorów w III lidze mają zwykle brzemienny skutek dla piłkarzy Lechii Zielona Góra. Kolejny raz podopieczni Andrzeja Sawickiego przekonali się o tym w starciu z Ruchem Chorzów, z którym przegrali 0:3 (0:0).

To trzecia porażka zielonogórzan z rzędu. Z Ruchem grali jak równy z równym do momentu utraty pierwszego gola. Co więcej, sami powinni na początku drugiej połowy prowadzić. Damian Stachurski miał doskonałą okazję po dośrodkowaniu piłki przez Sebastiana Górskiego. – Z takim przeciwnikiem, jeśli tego nie wykorzystasz, dostaniesz karę – przyznaje A. Sawicki. Trener Lechii znów wściekał lechia, zielona góra, sawicki, ruch chorzów, się o stracone gole. Zwłaszcza przy bramkach Mariusza Idzika obrońcy znów się nie popisali.

Do końca rundy jesiennej jeszcze trzy mecze. W tę sobotę, 9 listopada Lechia zagra na wyjeździe z ostatnim LZS-em Starowice Dolne. Następnie podejmie w Zielonej Górze Pniówek Pawłowice Śląskie. Pierwsze półrocze skończy w Lubinie, meczem z rezerwami Zagłębia. – Każdy mecz jest w zasięgu. Wystarczy tylko i aż popracować nad błędami. Musimy być zespołem i wierzyć, że wygramy – uważa Łukasz Garguła, kapitan Lechii.

(mk)