Piotr Kimla, student medycyny Uniwersytetu Zielonogórskiego wymyślił specjalną kartę do komunikacji ratowników medycznych z osobami niesłyszącymi. W połowie listopada z drugiej karty skorzystają lekarze rodzinni.

Karta komunikacji z osobą głuchą to zbiór piktogramów i krótkich komunikatów słownych. Zawiera opis najczęstszych jednostek chorobowych, z którymi pacjenci trafiają na szpitalny oddział ratunkowy lub do zespołów ratownictwa medycznego. Piotr Kimla w przeszłości zajmował się tłumaczeniami z języka migowego i zauważył lukę na rynku medycznym. – Lekarze nie mogą obecnie przeprowadzić skutecznego wywiadu medycznego osób niesłyszących – uważa. – Ratownik medyczny nie zna tego języka. Zakłady opieki zdrowotnej owszem mają obowiązek sprowadzić tłumacza, ale nie mają obowiązku zapłacić za jego usługi. Zresztą na rynku w całym kraju jest zaledwie 490 ekspertów od języka migowego.

Nie obyło się bez konsultacji z lekarzami, ratownikami medycznymi, i osobami niesłyszącymi. Do Piotra Kimli zgłaszają się już szpitale i stacje pogotowia ratunkowego zainteresowane wprowadzeniem kart w swoich placówkach.

Szymon Michniewicz, kierownik SOR w zielonogórskim szpitalu przekonuje, że karta może stać się szybkim i skutecznym narzędziem komunikacji z głuchoniemymi w sytuacjach nagłych np. w stanie zagrożenia życia. – Obecnie głusi mają kłopoty, żeby porozumieć się z lekarzem – twierdzi Sz. Michniewicz. – Na stronie Lubuskiego Urzędu Wojewódzkiego można znaleźć listę tłumaczy języka migowego. Problem w tym, że na rynku brakuje tłumaczy i niełatwo ich ściągnąć na szpitalny oddział ratunkowy, kiedy czyjeś życie może być zagrożone. Osoby bliskie, znające język migowy też nie zawsze mogą przyjechać na czas.

Zdaniem doktora Michniewicza, nie ma potrzeby szkolenia ratowników z używania karty. Bo wystarczy kilka minut, żeby zapoznać się z tym prostym narzędziem komunikacji. Kartę można ściągnąć bezpłatnie m.in. ze strony Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze – www.szpital.zgora.pl

Cecylia Danielak z Polskiego Związku Głuchych w Zielonej Górze stara się być optymistką. – Może nie wszyscy głusi skorzystają z dobrodziejstw nowego rozwiązania, ale części z nich może to ułatwić życie – ocenia.

Będzie druga karta

Kimla nie spoczął na laurach. Od 15 listopada na ogólnopolskim portalu Medycyna Praktyczna będzie dostępna druga karta, tym razem przygotowana z myślą o podstawowych zakładach opieki zdrowotnej. Znajdą się na niej informacje o najbardziej powszechnych schorzeniach np. przeziębieniach, katarze, anginie, grypie czy biegunce. – Dzięki temu lekarze już nie będą błądzić jak we mgle – uważa P. Kimla. – Zrozumieją podstawowe komunikaty od niesłyszących. Chciałbym jednak zaznaczyć, że karta nie w każdym przypadku zastąpi profesjonalnego tłumacza – podkreśla. – Nie można jej używać przy rozmowach o bardziej skomplikowanych schorzeniach i długotrwałych terapiach.

fot. Igor Skrzyczewski