W Filharmonii Zielonogórskiej odbył się Lubuski Kongres Gospodarczy. Wśród gości byli m.in. prof. Leszek Balcerowicz, prezydent Sopotu Jacek Karnowski, prezydenci Zielonej Góry Janusz Kubicki i Nowej Soli Wadim Tyszkiewicz.

W kongresie wzięli udział samorządowcy i eksperci z dziedziny gospodarki. Jego tematem były m.in. ochrona środowiska, społeczeństwo cyfrowe i nowoczesny marketing.

Na panelu „Polska pali się na czerwono” była mowa o smogu. – W Zielonej Górze palimy się na zielono – to dobrze – mówiła marszałek Elżbieta Polak. – Udało nam się wynegocjować z Unią Europejską pieniądze na wymianę kopciuchów w Lubuskiem.

To jest paradoks, że o zielonej przedsiębiorczości rozmawiamy w najbardziej zielonym województwie w Polsce – mówił prezydent Sopotu, Jacek Karnowski. – Ale to świadczy o naszej determinacji, że nigdy nie ustajemy, zawsze chcemy lepiej i więcej. Chcemy wykorzystać tę szansę, chociażby położenie przygraniczne. Wielokrotnie przyjeżdżałem do Zielonej Góry – rozwój miasta jest niesamowity. Myślę, że bardziej powinniśmy mówić, jak to sprzedać innym częściom Polski.

Prof. Leszek Balcerowicz, ekonomista, minister finansów w rządach Tadeusza Mazowieckiego, Jana Krzysztofa Bieleckiego i Jerzego Buzka, ostrzegał przed jego zdaniem nieodpowiedzialną polityką gospodarczą obecnej ekipy rządzącej (w wykładzie ani razu nie padła nazwa PIS). – Polska osiągnęła niebywały sukces po 1989 r. poprawiając swój ustrój – przekonywał L. Balcerowicz. – To znaczy rozszerzając wolność, także gospodarczą i wprowadzając państwo prawa i demokrację. To co się będzie działo w Polsce, będzie zależało od tego, czy utrzyma się ustrojowe zdobycze. Obecnie cofamy się w rozwoju, u nas i na Węgrzech już nie ma rządów prawa. Bez nich trudno zachować wolność ekonomiczną – podkreślał. – To urzędnicy i politycy chcą decydować o tym jak żyjemy.

Lubuski Kongres Gospodarczy potrwa do jutra, 11 października. Uczestnicy przeniosą się do Centrum Energetyki Odnawialnej w Sulechowie. Organizatorem jest Lubuski Urząd Marszałkowski.

RK