Łukasz Mejza: Stop hejtowi! To co lepiej gdybym siedział cicho i nic nie gadał? Czemu piszę STOP HEJTOWI? Zadzwoniła do mnie moja mama i zapytała się: „Synku kochany, czy ty naprawdę celowo chciałeś kogoś zarazić?”. Byłem w szoku skąd u mojej mamy takie słowa? Okazało się, że czyta wszystko co się pojawia na temat konronawirusa w lubuskim internecie. Część z komentarzy niestety jest tego typu, że to ja specjalnie zrobiłem, że to ja nie przestrzegam żadnych reguł – Zobacz VIDEO z izlolatorium!

Udało mi się mamę uspokoić i wytłumaczyłem jej sytuację, ale uważam, że bardzo dobrze zrobiłem umieszczając ten komunikat na moich social mediach. Zrobiłem to z troski o osoby, z którymi miałem styczność. Każdy odpowiedzialny człowiek, zrobiłby tak samo na moim miejscu. I do tego zareagowałem najszybciej jak się da. Po godzinie od kiedy dowiedziałem się, że osoba, z którą miałem styczność jest chora, byłem już na testach! Nawet nie czekałem na telefon z Sanepidu, tylko pojechałem tam sam, aby nikogo nie narażać! Żenujące jest to, kiedy ktoś chce wykorzystać koronawirusa aby uderzać we mnie czy w innych chorych. Wirus może dotknąć każdego. Fala obrzydliwego hejtu wylewa się na mnie, bo zachowałem się odpowiedzialnie i poinformowałem o tym, że jest zakażony.

Zadam Wam proste pytania:
1 Czy ktoś z Was nie był gdzieś nad jeziorem, nad morzem czy u kolegi na grillu.

2. Kto z Was nie był w Castoramie czy Focusie? Bo tam też jest wirus i tam też są zarażeni!

3. Czy wierzycie w to, że chciałem się zarazić?

4. Czy wierzycie w to, że chciałem zarazić kogoś innego?

Straszne jest jak ktoś próbuje to wszystko teraz wykorzystać. Też mógłbym zadać takie pytanie innym. Ale czy to o to w tym wszystkim chodzi? A gdzie dbałość o zdrowie i życie innych? Koronawirus nie wybiera. Może dotknąć każdego. A niektórzy radni zrobili sobie koronawirusowe igrzyska. Teraz fala obrzydliwego hejtu wylewa się na mnie, bo zachowałem się odpowiedzialnie i poinformowałem o tym, że jestem zakażony.

Walka polityczna zeszła na poziom bruku. Może warto zapytać, po co ktoś zorganizował szkolenie dla Radnych bez żadnego reżimu sanitarnego? Po co wiece przed wyborami prezydenckimi, na których większość znajdowała się bez maseczek? Po co Konwent marszałków i wspólne zdjęcia? Tam nie ma koronawirusa?

Ktoś ewidentnie szuka taniej sensacji. A przecież koronawirusem można zakazić się wszędzie: nad morzem, w górach, w galerii handlowej czy popularnym sklepie budowlanym. Wszędzie tam były przypadki koronawirusa…

z izolatorium: Łukasz Mejza