Koszykarze Stelmetu Enei BC Zielona Góra cały czas w podróży. Biało-zieloni kursują między rozgrywkami ligi VTB i Energa Basket Ligą. W tę sobotę, 7 marca, o 14.30 zagrają w Mińsku z Tsmokami.

W ostatnią niedzielę Stelmet przegrał na wyjeździe z Parmą Perm 76:91. Rywal dominował pod względem fizycznym, sporo rzucał też dystansu. Gospodarze trafili 15 z 39 rzutów za 3 punkty. – Dla mnie gra była skończona już na początku. Nie pokazaliśmy tego, co mieliśmy. Od pierwszej kwarty nasi przeciwnicy przewyższali nas fizycznie. Nie dawaliśmy odpowiedniej intensywności, oni byli bardziej agresywni – ocenił po meczu w Permie Žan Tabak, trener zielonogórzan. Przed tym spotkaniem obie ekipy sąsiadowały ze sobą w tabeli z identycznym bilansem 7-10. Po tym pojedynku Parma awansowała na piąte miejsce w lidze VTB, Stelmet jest dziesiąty. W sobotę zielonogórzanie zagrają na wyjeździe z Tsmokami Mińsk. Rywal zamyka tabelę z bilansem 4-14, ale w grudniu, w hali CRS, napsuł sporo krwi gospodarzom. Na początku czwartej kwarty zielonogórzanie przegrywali z ekipą ze stolicy Białorusi już różnicą 13 punktów. Straty odrobili, doprowadzając do dogrywki, po której triumfowali 102:96. Sporo krwi napsuł nam wtedy Rob Lowery. Były gracz Polskiego Cukru Toruń rzucił w Zielonej Górze 19 punktów. Pomiędzy meczami ligi VTB Stelmet zagrał pojedynek w polskiej lidze. W środę zielonogórzanie pokonali w Radomiu HydroTruck 86:74. To 18. wygrana Stelmetu w Energa Basket Lidze. Marzec jest bardzo pracowity, w sumie biało-zieloni zagrają w tym miesiącu dziewięć meczów.

(mk)