Marta Paluch i Dominik Nowicki biorą jutro ślub. Do Urzędu Stanu Cywilnego na deptaku nie przyjadą limuzyną albo karetą. Wybiorą rower miejski! To pierwsza para w Zielonej Górze, która zdecydowała się na taki środek transportu.

Marta w gustownej sukni ślubnej, Dominik w eleganckim garniturze wsiądą na rower na stacji przy ul. Moniuszki, gdzie mieszkają. Zadbają o wygodne buty, aby wygodniej się pedałowało. Na deptak nie będą mieli daleko.

– Limuzyna z szoferem nie jest nam potrzebna – mówi z tajemniczym uśmiechem Marta Paluch. – Wesele mamy w Karczmie Taberskiej w Janowcu. Rower miejski to uniwersalny i oryginalny środek transportu. I mało kłopotliwy. Bez problemu można go odstawić na którąś z kilkudziesięciu stacji. Miejmy nadzieję, że pogoda nie pokrzyżuje nam planów.

Marta i Dominik na co dzień mają kontakt z rowerem. Z młodą parą na jednośladach będą podróżować świadkowie. – Nasi przyjaciele często korzystają z rowerów – dodaje Marta.

Pozostali goście przyjadą autokarem. – Wielu z nich ma zacięcie kolarskie, ale to nie jest przecież Wyścig Pokoju – śmieje się Dominik Nowicki – Wyglądaliby jak prawdziwy peleton. Zresztą, nie możemy ich do tego zmusić. To nasi przyjaciele, z którymi często się spotykamy i bardzo dobrze bawimy się w swoim towarzystwie.

Radny Robert Górski (Zielona Razem) mówi, że pierwszy ślub na dwóch kółkach pokazuje jak ważnym środkiem transportu w Zielonej Górze staje się rower. – Mieszkańcy jeżdżą na rowerze nie tylko rekreacyjnie, ale i do pracy, na zakupy – mówi. – Być może w ślady Marty i Dominika pójdą kolejne pary i będziemy mieli modę na podróżowanie do ślubu jednośladem.

RK