Policjantem jest się 24 godziny na dobę, nawet po służbie – co udowodnił wczoraj młodszy aspirant Bartłomiej Grabowski, policjant ze sztabu zielonogórskiej komendy miejskiej, który będąc po służbie zatrzymał sprawcę kradzieży w jednym ze sklepów odzieżowych. Ta historia świadczy także o doświadczeniu, zaangażowaniu i dobremu rozpoznaniu, które policjant zawdzięcza pracy w „patrolówce” i jako wywiadowca.

Zielonogórscy policjanci już nie raz udowadniali, że policjantami są zawsze i wszędzie bez względu na czas i miejsce. Wielokrotnie zatrzymywali po służbie nietrzeźwych kierujących, osoby poszukiwane lub sprawców innych przestępstw: napadów czy kradzieży. Nie inaczej było wczoraj.

Zielonogórski policjant z 10-letnim doświadczeniem w służbie patrolowej i wywiadowczej młodszy aspirant Bartłomiej Grabowski, wracając po pracy postanowił w drodze do domu zrobić jeszcze zakupy. Gdy podjechał na parking jednego z centrów handlowych jego uwagę zwróciła grupka młodych ludzi. Wśród nich dostrzegł osoby, wobec których nie raz podejmował interwencje i znani mu byli jako sprawcy kradzieży i rozbojów. Policjant od razu postanowił, że zakupy mogą poczekać i przez chwilę obserwował tę grupę. W pewnym momencie osoby te się rozeszły, ale uwagę policjanta  zwrócił inny wychodzący właśnie z pobliskiego sklepu, znany mu 41-letni mężczyzna. Tym co przykuło uwagę funkcjonariusza, były nienaturalnie wypchane kieszenie, dlatego postanowił to sprawdzić.

Młodszy aspirant Grabowski przedstawił się i poprosił mężczyznę o pokazanie zawartości kieszeni. 41-latek próbował przekonać policjanta, że odzież wyciągnięta z kieszeni została przez niego kupiona, ale zapomniał zabrać paragonu. Wszelkie wątpliwości rozwiał dźwięk alarmu bramek sklepowych, przez które policjant kazał przejść 41-latkowi. Mężczyzna został zatrzymany.

Bartłomiej Grabowski o zatrzymaniu natychmiast powiadomił dyżurnego, który na miejsce skierował policjantów będących w służbie. Po sprawdzeniu okazało się, że 41-latek próbował wynieść ze sklepu odzież o wartości kilkudziesięciu złotych. Za popełnione wykroczenie odpowie przed sądem, ponieważ policjanci skierowali do sądu wniosek o ukaranie mężczyzny.

KMP - ZG