W ostatni czwartek (13.08) na Kaczym Dole znaleziono porzucony i zdewastowany miejski rower. Niestety nie jest to pierwszy taki przypadek. – Szanujmy naszą wspólną własność – apeluje radny Robert Górski.

Rower leżał porzucony przez kilka dni, a wcześniej miejski jednoślad wisiał na jednej z bramek.

Paulina Wójcicka z biura prasowego firmy Nextbike, operatora systemu powiedziała nam, że od maja w mieście skradziono dziewięć rowerów. – Każdy taki przypadek można zgłosić w specjalnej aplikacji, którą znajdziemy na stronie:

https://www.zglosrower.pl/

Radny Robert Górski, Szef Stowarzyszenia Rowerem do Przodu mówi, że kilkakrotnie bez powodzenia zgłaszał zielonogórskiej policji problem dewastacji sprzętu. – Stróże prawa niestety nie zareagowali – mówi. – A przecież co jakiś czas słyszymy o porzuconym rowerze np. w kanale ściekowym.

R. Górski ma pomysł jak zmniejszyć liczbę kradzieży i dewastacji jednośladów. – Warto zastanowić się nad wprowadzeniem symbolicznej opłaty za pierwsze dwadzieścia minut użytkowania roweru – przekonuje. – Obecnie tak krótki przejazd jest darmowy. Wystarczy, że młody człowiek skorzysta z aplikacji na smartfon rodziców i potem porzuci rower. Po raz kolejny apeluje do wszystkich o odpowiedzialność, szanujmy naszą wspólną własność – podkreśla.

(rk)-WZG