Przekazuję wam most, oby nie na długo – powiedział starosta zielonogórski. Jeśli więc ktokolwiek miał jeszcze wątpliwości co do losów sędziwego mostu nad Odrą w Cigacicach – koniec z nimi. W środę podpisano umowę z wykonawcą na gruntowny lifting obiektu.

 

Umowę podpisał starosta Krzysztof Romankiewicz oraz Jacek Garbacz, przedstawiciel konsorcjum wrocławskich firm – PBW Inżynieria oraz Probudowa.com, które wygrało przetarg na wykonanie remontu. Ale choć oficjalnych sygnatariuszy było tylko dwóch, nie mniej ważni dla sprawy odmłodzenia mostu w Cigacicach byli pozostali uczestnicy spotkania, które de facto było zapowiedzią rychłego „dźwięku szlifierek kątowych”, za którym swego czasu tak bardzo tęsknił Zbigniew Trompa, przewodniczący komitetu protestującego ws. remontu mostu w Cigacicach.

– Ten most jest bardzo ważny ze względów społecznych – przypomniał starosta K. Romankiewicz, witając tych, bez których remont do dziś pozostałby wyłącznie w sferze planów i marzeń: prezydentów Zielonej Góry, która m.in. zapewniła inwestycji 3 mln zł wkładu własnego, mieszkańców Cigacic, Górzykowa, Górek Małych i innych okolicznych miejscowości, bo echa ich gromkich protestów dotarły aż do Warszawy, wreszcie dobrego ducha całego przedsięwzięcia, posła Jerzego Maternę.

– To dzięki panu zostanie przeprowadzony remont – dziękował posłowi prezydent Janusz Kubicki. – Gdy zwróciłem się do pana posła o pomoc, ten nie zważając na to, kto jest z jakiej partii, natychmiast z tą pomocą ruszył – wyjaśniał. Przypomnijmy: poseł J. Materna, zielonogórzanin z urodzenia, osobiście „wychodził” 12 mln zł dofinansowania na remont cigacickiego mostu z Funduszu Dróg Samorządowych, ze środków rezerwowych premiera. Nic dziwnego więc, że teraz prawie zacierał ręce ze szczęścia.

– Już się cieszę na ten odnowiony most – mówił. – To „mała rzecz” z perspektywy całego kraju, ale dla nas bardzo duża, bardzo ważna.

Po oficjalnym spotkaniu w starostwie rozpoczęły się rozmowy „robocze” z wykonawcą. Wiadomo jednak, że remont mostu rozpocznie się pracami przygotowawczymi i obiekt nie od razu zostanie zamknięty. Prace będą trwały około dwa lata i kosztować będą blisko 12 mln zł.

fot. Piotr Jędzura ŁZ
el - Łącznik Zielonogórski