Przy stacji rowerowej w sąsiedztwie urzędu miasta stanął pierwszy pojemnik na nakrętki, jest w kształcie winogron. – Bardzo się cieszę z tej akcji, z której dochód zostanie przeznaczony na szczytny cel – mówi radny Paweł Wysocki (Zielona Razem).

– Na pomysł wpadł prezydent Janusz Kubicki, który podpatrzył w innych miastach stojące serduszka na nakrętki – mówi radny Paweł Wysocki (Zielona Razem). – W klubie radnych Zielona Razem pomyśleliśmy, żeby zamiast serca postawić na zielonogórski akcent, dlatego pojemnik jest w kształcie winogrona. W przyszłym tygodniu w Zielonej Górze stanie jeszcze jeden elegancki pojemnik. Oba wykonało Makerspace Laboratorium Tomka Drapiewskiego. Ta sama firma przygotowała dla nas poidełka dla psów. W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że Tomek obiecał, że jak napełni się pierwsze winogrono, ufunduje sprzęt rehabilitacyjny dla domu seniora przy ul. Moniuszki. Bardzo się cieszę z kolejnej akcji, dochód z niej zostanie przeznaczony na szczytny cel– podkreśla.

fot. Piotr Jędzura ŁZ

Tomek Drapiewski potwierdza, że chciałby zapoczątkować nową miejską tradycję. – Pojemnik nie powinien stać bezużyteczny- przekonuje. – Nie tylko przekażę pieniądze na sprzęt rehabilitacyjny dla seniorów, ale i nominuję kolejną firmę, aby zrobiła to samo. Stwórzmy w Zielonej Górze charytatywny łańcuszek, tym bardziej, że czasy teraz są bardzo trudne – podkreśla.

Pojemnik postawił zielonogórski magistrat.

Z inicjatywy radnych Zielonej Razem i prezydenta cieszy się Zbigniew Pędziński, szef Komitetu Pomocy Społecznej w Zielonej Górze. –  Dochód z akcji pójdzie dla dzieci, dwójki naszych podopiecznych – wyjaśnia. – Ania Orłowska czyli Ania z Zielonego Wzgórza, walczy z rdzeniowym zanikiem mięśni a Nadia Pawlak, urodziła się z wodogłowiem w 31 tygodniu ciąży.

fot. Piotr Jędzura ŁZ
(rk)-WZG