Nadeszła kolejna fala upałów. Ponad 30 stopniowe temperatury są niebezpieczne dla ludzi i zwierząt. Mimo wielu akcji uświadamiających kierowców, niestety wciąż zdarzają się sytuacje, że w rozgrzanych autach pozostawiamy psy. Za to nieodpowiedzialne zachowanie grozi bardzo wysoki mandat, a nawet zarzuty i sprawa w sądzie.

Przede wszystkim należy pamiętać, że w żadnym wypadku nie wolno zostawiać zwierzaka samego w zamkniętym samochodzie, nawet jeśli wydaje nam się, że nie jest upalnie albo, że zaparkowaliśmy auto w cieniu. Słońce pojawia się i chowa za chmury, a cień przesuwa… Latem auto staje się blaszaną, rozgrzaną pułapką. W ten sposób narażamy zdrowie i życie zwierzęcia i fundujemy mu cierpienie. Wysoka temperatura prowadzi do drastycznego nagrzania się wnętrza samochodu, nawet do 50 – 60 stopni Celsjusza. Dla zwierząt każda minuta w takich warunkach to koszmar, który niekiedy kończy się tragedią.

Jak zareagować gdy pies cierpi?

Jeżeli widzimy psa pozostawionego w samochodzie należy przede wszystkim rozważnie działać, żeby samemu nie narazić się na kłopoty. Nie każdy pies zamknięty w samochodzie znajduje się w stanie zagrożenia zdrowia lub życia. Po pierwsze należy zaobserwować w jakim stanie znajduje się zwierzę, upewnić się czy ma wodę i postarać się znaleźć właściciela. W dalszej kolejności trzeba powiadomić straż miejską lub policję. W sytuacji kryzysowej, gdy pies męczy się i ma objawy silnego przegrzania można stłuc szybę.

– Zbicie szyby w aucie jest ostatecznością. Rozsądnym posunięciem w tym wypadku jest znalezienie świadków, którzy w sytuacji konfliktowej mogliby potwierdzić, że zdrowie czworonoga było faktycznie zagrożone -mówi Małgorzata Stanisławska, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze. – Patrząc na statystyki w Zielonej Górze nie mamy dużo przypadków nieodpowiedzialności kierowców w postaci pozostawiania zwierząt w szczelnie zamkniętych autach.

Pamiętajmy, że upały są niebezpieczne i należy szczególnie dbać o bezpieczeństwo swoje i innych.

(dg)-WZG