W Zielonej Górze powstaje nietypowy lokal. Będą w nim przebywać… koty. To inicjatywa fundacji Ko-Ta, która chce zwrócić uwagę na los porzuconych lub błąkających się zwierząt.

Kocia kawiarnia jest pomysłem podchwyconym z innych miast. Podstawowym założeniem jest to, że w jednym pomieszczeniu przebywają ze sobą ludzie i miauczące czworonogi. Zanim jednak wstąpimy do kawiarni, powinniśmy wiedzieć, jak się zachować.

“Chodzi nam o dobro nie tylko naszych kotów, ale też odwiedzających. Głównym punktem naszego regulaminu jest ograniczenie wiekowe. Dla dzieci poniżej 7. roku życia będą organizowane osobne zajęcia w kawiarni. Dlatego nie będą mogły odwiedzać nas w powszednie dni. Zależy nam też, żeby goście zachowali ciszę w lokalu. Jednym z punktów regulaminu jest to, żeby nie przeszkadzać kotom, nie wyciągać na siłę z kryjówek, nie budzić, nie brać na ręce i nie głaskać bez ich przyzwolenia”Aneta Kokawska-Tadra, fundacja Ko-Ta.

Mieszkańcami kawiarni będą koty, które nie miały swoich domów i zostały przygarnięte z ulicy. Budynek powstaje dzięki pomocy Ośrodka Wsparcia Ekonomii Społecznej. Będzie funkcjonował również z korzyścią dla ludzi.

“Tworząc kocią kawiarnię, rozglądałam się za środkami, za dotacjami. Od koleżanki usłyszałam, że w Zielonej Górze funkcjonuje Ośrodek Wsparcia Ekonomii Społecznej. Tam też trafiłam na dłuższą rozmowę. Uznałam, że stworzenie fundacji, połączenie swojej pasji z zarobkiem i z pomaganiem zarówno ludziom jak i kotom, jest czymś trafionym. Dlatego zdecydowałam się na otwarcie fundacji. Kawiarnia będzie działała przy fundacji. OWES wsparł nas, udzielając nam dotacji na stworzenie dwóch miejsc pracy dla osób zagrożonych wykluczeniem społecznym”Aneta Kokawska-Tadra.

 

Kocia kawiarnia będzie działać przy ulicy Drzewnej (wejście będzie możliwe od ulicy Licealnej). Fundacja Ko-Ta planuje otworzyć ją w połowie lutego.

Aleksandra Pietruszewska - Radio Index