Pewnie się zastanawiacie, co to za pałac i gdzie stał. Czy to możliwe, że zbudowano go w naszym mieście? Owszem, budynek stał przez pół wieku przy ul. Wrocławskiej. Jaki kataklizm spowodował, że nie ma po nim śladu?

– Czyżniewski! Jesteś pewien, że to nasze miasto? Przecież to olbrzymi budynek. Gmach muzeum, w którym kiedyś było starostwo, wygląda przy nim jak kurnik – moja żona przez chwilę zapomniała o sprawdzeniu patelni. Może dlatego, że z powodu wyjazdu na jarmark bożonarodzeniowy do Wrocławia, przytoczony sprzęt kuchenny był mniej używany…

Ale owszem… ten olbrzymi gmach, widoczny na rysunku obok, stał w Grünbergu. Zacznijmy naszą opowieść. Był 31 sierpnia 1872 r. Dwaj eleganccy mężczyźni stali na balkonie niewielkiego pałacyku.

Ze zbiorów Sławomira Ronowicza
Początek XX wieku – ul. Wrocławska, po lewej fabryka wybudowana wg planu z 1872 r. Przebudowano w niej boczne skrzydła.

– Ojcze, klamka zapadła, mamy zgodę na budowę – młodszy mężczyzna był bardzo podekscytowany.

– Fritz, chcesz to postawić po drugiej stronie ulicy? – w głosie starszego mężczyzny słychać było wahanie.

– Tak. To będzie olbrzymi budynek, niczym pałac. Elegancki, budzący szacunek i respekt. Czegoś takiego w naszym mieście jeszcze nie było – odpowiedział młodszy.

Ci dwaj panowie to Friedrich Förster senior i jego syn Fritz Förster. Panowie oglądali przyszły plac budowy z balkonu swojej willi, stojącej na rogu dzisiejszej ul. Wrocławskiej i H. Sienkiewicza (na zdjęciach oznaczony literą A). Nie wiemy, czy taka rozmowa miała miejsce. Wiemy tylko, że 31 sierpnia 1872 r. policja budowlana wydała zgodę na budowę fabryki włókienniczej.

– Administracja budowlana działała bardzo sprawnie – mówi Zbigniew Bujkiewicz, nasz ekspert z Archiwum Państwowego w Zielonej Górze, rozkładając na podłodze plan budynku (na zdjęciach litera B). – Projekt przygotował Leo Hedwig. Przekazał go do akceptacji w czerwcu 1872 r. Policja wydała pozytywną decyzję dwa miesiące później.

Ze zbiorów Tomasza Czyżniewskiego
W 1835 r. Försterowie kupili teren przy ul. Wrocławskiej, gdzie zbudowali swoją pierwszą fabrykę – widok z początku XX w.

Oglądamy stary plan. Widać na nim ślady ognia. Po 1945 r. ktoś uznał, że poniemiecka dokumentacja nikomu nie jest potrzebna i postanowił ją spalić. Na szczęście, operacja nie całkiem się udała i plan przetrwał. Ale już nigdy się nie dowiemy, jakie inne cenne dokumenty poszły z dymem.

Rysunek przedstawia front budynku, który stał wzdłuż ul. Wrocławskiej. Widać, jak wielką wagę projektant przywiązywał do wyglądu budowli. Rozmachem i elegancją przypomina fabrykę Izaaka Poznańskiego w Łodzi (dzisiaj słynne centrum Manufaktura). Łódzka fabryka została zbudowana z czerwonej cegły i jest o wiele większa. W obu budowlach stawiano na wygląd, wprowadzając wiele ozdobnych elementów.

Jest jednak pewna różnica. Izaak Poznański świetnie prosperował, tymczasem Försterowie po zakończeniu inwestycji zbankrutowali. Po kilku latach, w 1878 r., produkcję uruchomili tutaj Anglicy: Oldroyd i Blakyley, którzy przyjechali z Yorku, sprowadzając do Zielonej Góry nowoczesne angielskie maszyny, fachowców i technologię. Mieszając wełnę z innymi dodatkami, uruchomili masową i tanią produkcję. Firma rozwijała się bardzo dobrze. W archiwum przechowywanych jest kilkadziesiąt planów, dotyczących kolejnych etapów rozbudowy zakładu.

Ze zbiorów prywatnych
Pałacyk Schneidera u zbiegu ulic H. Sienkiewicza i Wrocławskiej został zbudowany w latach 1784-85. W 1835 r. odkupili go Försterowie, którzy mieszkali tutaj do początków XX wieku. Pałacyk został zburzony około 1922 r. podczas budowy nowej fabryki.

– Czyżniewski, powiedz, dlaczego tego budynku już nie ma? Został zniszczony podczas wojny? – moja żona czasami lubi przerwać wątek opowieści.

To nie efekt wojny. Niemcy sami zniszczyli w tym rejonie kilka cennych budowli. Nasze współczesne spory o pojedyncze chałupki wydają się śmieszne w porównaniu ze skalą przedwojennych równań z ziemią. Gdyby 90 lat temu w Grünbergu pracowała nasza obecna konserwator zabytków Barbara Bielinis-Kopeć, to rejon ul. Wrocławskiej wyglądałby dzisiaj zupełnie inaczej.

Niemcy nie przejmowali się starymi budowlami. Dlatego, gdy postanowili zbudować nowoczesny wielki kombinat włókienniczy (dzisiaj Focus Mall – litera E), to stare budowle wydały im się zbędne. Najpierw około 1922 r. zburzyli pałacyk, w którym mieszkali Försterowie (litera A), a później – w 1935 r.- dwie stare fabryki (litery B i C), które już nie nadawały się do nowoczesnej produkcji.

Teraz z jednej strony ul. Wrocławskiej mamy Focus Mall, z drugiej – Kaufland. Ale starych fabryk żal.

 

Tomasz Czyżniewski

codziennie nowe opowieści i zdjęcia

Fb.com/czyzniewski.tomasz

1785. W tym roku powstał pałacyk Schneidera (A) u zbiegu ul. H. Sienkiewicza i Wrocławskiej. Został zburzony około 1922 r.

1835. Försterowie kupują teren przy ul. Wrocławskiej i budują tutaj swoją pierwszą fabrykę (C). Została zburzona w 1935 r.

1872. Rozpoczyna się budowa nowej fabryki (B) przy ul. Wrocławskiej. Została zburzona w 1935 r.

1938. Nieczynna dawna tkalnia i drukarnia zostają przebudowane na halę widowiskową – to powojenna Hala Ludowa, inaczej Estrada (E). Budynek nie istnieje.

1941. W halach na tyłach fabryki (G) została otwarta filia obozu koncentracyjnego w Gross-Rosen, w której umieszczono Żydówki pracujące w fabryce. Przypomina o tym tablica pamiątkowa. Hale nie istnieją.