Manipulacja – ulubiony środek działania nas, polityków.  Machiavelli pisał tak o swoich czasach. “Żądza władzy, cyniczna manipulacja, zepsucie i głupota wydają się mieć lepiej niż kiedykolwiek”. Minęło ponad 450 lat i ta myśl wydaje się nam bardziej aktualna niż w czasach twórcy „Księcia” Czyż nie? Ale z drugiej strony dziś łatwiej obnażyć manipulacje i właśnie mam na to ochotę. Bo jest to manipulacja, która jest sprytna, udająca prawdę i podana przekonywująco.

Oto na stronie Szpitala Wojewódzkiego w Zielonej Górze ukazała się taka infografika:

Obraz może zawierać: tekst „Pomoc dla szpitala 2015-2020 Urząd Marszałkowski Woj. Lubuskiego 3,2 mln zł Urząd Miasta Zielona Góra 60,5 miliona zł”

Wraz z następującym komentarzem: “W ostatnich dniach, gorącym tematem przewijającym się przez FB i media, była pomoc finansowa, jaką nasz szpital otrzymał od miasta Zielona Góra (60% pacjentów to zielonogórzanie). Ponieważ w przekazach tych pojawiło się – delikatnie mówiąc – sporo nieścisłości, dziś przedstawiamy twarde dane liczbowe uwzględniające pieniądze przekazane, a nie te, które planuje się nam przekazać (…)

Nie wchodzimy w zbędną polemikę. Ocenę tych danych pozostawiamy każdemu z osobna.

Gotowi? Start! Z naszych danych wynika, że w ostatnich 5 latach miasto Zielona Góra przykazało nam w formie dotacji czy darowizn nieco ponad 3mln zł. W tym samym czasie, nasz szpital do kasy miasta przelał niemal 4 mln zł – to opłaty śmieciowe i podatek od nieruchomości. De facto więc wpłaciliśmy więcej, niż wpłacono nam…

Dla porównania, z budżetu województwa lubuskiego w tym samym okresie spłynęła do nas pomoc w wysokości 60, 5mln zł! Dzięki nim m.in. budowany jest szpital dla dzieci i ich mam , doposażane w sprzęt są oddziały, modernizowane budynki, czy realizowane programy profilaktyczne. Wierzcie, że dochody z NFZ ledwo wystarczają na bieżące utrzymanie, natomiast o inwestycjach moglibyśmy zapomnieć… Przy okazji chcielibyśmy jednak podziękować za 1mln zł, który radni miejscy postanowili nam przekazać na ostatniej sesji na pilne wyposażenie Centrum Zdrowia Matki i Dziecka. Być może – o ile koronawirus nie odpuści – częściowo budynek przejmie rolę covidowego… Zapewniamy, że na pewno poinformujemy oficjalnie, na co je wydamy (niekoniecznie miski, pościel, i na pewno nie na premie).

Zastanawiacie się, na co może wystarczyć 1 mln? Np. na zaledwie 5 inkubatorów dla wcześniaków lub 8 respiratorów. Cieszymy się jednak z każdej przysłowiowej złotówki…”

Ktoś kto to przeczyta na 99 proc. pomyśli: a to sukinkoty w tym mieście, 60 procent mieszkańców miasta to pacjenci szpitala a oni na szpital przekazali tylko 5 proc pieniędzy.

Na czym więc polega manipulacja?

1/ Na samym tytule infografiki. Otóż pieniądze przekazane z budżetu województwa do szpitala to żadna „pomoc” . To to, co województwo zaplanowało w budżecie dla swojej jednostki. Natomiast prawdziwą autentyczną to jest to co przekazało miasto. W skrócie: województwo musi budżetować szpital, bo tak nakazuje mu prawo, miasto może pomagać na zasadzie dobrowolności, szpital bowiem nie jest jego jednostką…

Inna sprawa czy 60 milionów to dużo, skoro na promocję marszałek, sorry województwa, wydaje się 20 milionów. (A może pierwsza myśl była słuszna? Jeśli ktoś podeśle mi materiał promujący województwo, w którym nie będzie pani marszałek to ma u mnie markowego malta lub burgunda z dobrego rocznika).

2/ Na porównaniu tego  co obowiązkowe z tym co dobrowolne. Podatki są obowiązkowe (pamiętacie- śmierć i podatki?), za śmieci każdy musi płacić (zresztą część tego w rozrachunku do samorządu województwa), a wspieranie przez miasto dobrowolne. To tak jakby wymagać od kogoś, że skoro my płacimy OC to on ma obowiązek płacić AC… Taka manipulacja nazywa się w propagandzie „peryferyczną strategią perswazji” i jest tu świetny przykład jej zastosowania.

3/ Na wmawianiu, że miasto dało za mało –  „zastanawiacie się na co starczy milion złotych” – i musi dać jeszcze więcej.

Otóż nie Pani marszałek i Panie generale-dyrektorze. Miasto nic nie musi! Szpital wojewódzki jest jednostką samorządu województwa i to on musi go utrzymywać. Tak to jest już skonstruowane. I miasto nie musi płacić „za swoich” bo gdyby tak było to gmina Zabór powinna płacić za swoich i Czerwieńsk też. Ale tak nie,  jest bo za wszystkich; czy z Zielonej czy z Świdnicy płaci NFZ. Twórca postu dobrze o tym wie ale… manipuluje odbiorcami.

W tej sprawie mamy kilka brzydkich aspektów

1. W mieście też są jednostki, w których gross ludzi to mieszkańcy innych gmin województwa. Czy samorząd województwa wspomógł choć przysłowiowym groszem „Promyk”, w którym wielu ludzi to osoby spoza Zielonej Góry? Czy samorząd województwa wspomógł choć złotówką dwa nasze DPS-y, w których nie tylko zielonogórzanie przebywają? Nie, nie wspomógł

 

2. Odkąd w Radzie Miasta zasiadł radny Kotylak – dyrektor w Urzędzie Marszałkowskim, co rusz wrzuca projekty uchwał, które można by wspólnie zatytułować „ O pomocy miasta dla jednostek samorządu województwa”. W mojej ocenie działa bardziej jak lobbysta Pani Marszałek niż jako reprezentant zielonogórzan. Ale pies mu… Gorzej, że Kubicki z Kaliszukiem to łykają jak młode pelikany i ulegają medialnej perswazji. Pamiętacie jaki krzyk był, że miasto nie dało na komorę hiperbaryczną? To Kubicki z Kaliszukiem ulegli i dali 2,5 mln zł na parking wielopoziomowy. W zeszłym roku daliśmy na walkę z bakterią z New Delhi, radny Bocheński od lat systematycznie walczy o pieniądze dla oddziału dziecięcego. Takich przykładów jest więcej…

3. Jeśli posłuchać konferencji pani Marszałek (ostatnio nie wiem czemu zawsze w towarzystwie nadzorcy, czyli posła Sługockiego) to w szpitalu wojewódzkim jest cacy. „Jesteśmy super przygotowani, daliśmy tyle a tyle, wspomagamy naszą służbę zdrowia” słyszymy, a potem radny Kotylak zgłasza uchwałę o wspomaganiu szpitala na 800 tysięcy, a pan generał-dyrektor pisze do radnych list z nieledwie żądaniem przekazania szpitalowi 15 milionów złotych z budżetu miasta. 15 milionów. Jednej czwartej tego co przekazało województwo! To jaka jest prawda? Jest tak wspaniale jak słyszymy na konferencjach czy brakuje minimum 15 milionów? Fasada świeci, z  tyłu goły tyłek wystaje?

Dlatego nie zgadzam się z Kubickim i Kaliszukiem. Dlatego głosowałem ostatnio przeciwko przekazaniu miliona złotych na szpital. Bo milion złotych na nie nasz szpital to jak wrzucanie worka z pieniędzmi w czarną dziurę i nic im nie rozwiąże, zaraz przyjdą po następny, a ten sam milion przekazany na podwyżki w obu DPS-ach rozwiązałby  problem zrównania płac personelu pielęgniarsko-opiekuńczego z płacami w szpitalu.

Nie zgadzam się również z Kubickim dlatego, że plują mu w twarz, a on udaje, że deszcz pada.

Toż ten szpitalny post nie jest niczym innym jak naigrywaniem się z darczyńców.

Dlatego czas skończyć z finansowaniem nie naszych jednostek. Płacimy na inne samorządy „Janosikowe” i to wystarczy…

Jest takie polskie przysłowie „darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda”. Czytając wzmiankowany post czy posty szefa klubu PO w sejmiku, tudzież wpisy dwóch dyrektorów, panów K, przybocznych giermków chlebodawczyni widzę, że  nie tylko chce się koniowi w zęby zajrzeć ale i język mu wyrwać. A wszystko to grając  melodyjkę: „biedna wojewódzka służba zdrowia, musicie jej pomóc”.

Prezydencie, koledzy radni, może czas przestać ulegać tym emocjonalnym szantażom i po prostu zająć się tylko tym co dla nas obowiązkowe. W oświacie brakuje nam kilkunastu milionów, a my nie swoją jednostkę wspomagamy! Gdzie tu logika, rozsądek i dbanie o interesy miasta?

Andrzej Brachmański

 

PS. Podobno w szpitalu dziura budżetowa gorsza niż słynna „dziura Bauca” – tak przynajmniej wynika z listu generała-dyrektora, a pani marszałek dwie kolumny ogłoszeń w gazetach wykupuje, by obwieścić „urbi et orbi” jak to jest w szpitalu wspaniale. 20 tysików jak w mordę strzelił na to poszło. Kilkaset jak nie kilka tysięcy mydeł i szamponów można by za to kupić, nie trzeba by do ofiarności ludzi apelować.

PS. II . Tydzień temu zwoływano w trybie ekstraordynaryjnym Sesję Nadzwyczajną Radę Miasta, by szybko przekazać milion złotych na szpital, bo ta bieda aż piszczy i okazało się, że nagle w budżecie województwa znalazło się 15 milionów na szpital. Poczułem się jakby ktoś mi… no, niekonfortowo, jak się kiedyś mówiło ”zrobiony w konia”.

PS. III Po moim poprzednim wpisie szpital w Gorzowie zwołuje konferencję prasową by jednak udowodnić, że pensjonariusze DPS mieli odleżyny przy okazji postponując panie kontrolujące. Jprd – jak pisze młodzież. To oni tego kontrolującym ich dokumentację medyczną tego nie pokazali? To kto ma braki w dokumentacji? 2.A może pokazali, ale ta są zdjęcia tych 3 pacjentów, którzy są uwidocznieni w protokole? 3. Szpital, w którym problemem są odleżyny długotrwale leżących naprawdę jest szpitalem? Nigdy u siebie takich rzeczy nie mieli? Niemożliwe 4.Chorzy pojechali też do innych szpitali. Na pewno także trafili tam pensjonariusze w ciężkim stanie. Ale jakoś nie słychać o tym by robili z tego problem w Drezdenku czy Torzymiu. Dlaczego? Ano pewnie dlatego, że tam na czele stoją ludzie związani z lecznictwem a tu dwaj politycy PO. Co dla tych pierwszych jest normalne dla tych drugich jest powodem do politycznej hucpy. A już pokazywanie zdjęć  ran ludzi chorych bez ich zgody to zdziczenie obyczajów kompletne. 🙁